‘Siedem Dusz’ (USA) reż.
Gabriele Muccino
Dla jednych - bezsensowny wyciskacz łez, dla innych - bóstwo w postaci filmu. Dla mnie piękny dramat, który niecodziennością przesłania wzrusza w najpiękniejszy sposób. Nie można chyba w sensowny sposób zrecenzować tego filmu. Nie można go chyba w prosty sposób opowiedzieć. Film nie trzyma widza w napięciu, jest raczej luźny, choć na początku dość ciężko się w nim ‘połapać’, cała akcja rozwija się dopiero pod koniec, jeżeli w ogóle możemy mówić tu o rozwinięciu akcji. ;)
Tak w skrócie: Will Smith wciela się w rolę Bena Thomasa, nieszczęśliwego wdowca, próbującego odkupić swoje winy, ratując życie siedmiorgu obcym ludziom. Dlaczego.? Z retrospekcji dowiadujemy się, że przez nieuwagę na drodze powoduje wypadek, w którym ginie jego życie- jego żona oraz dodatkowych sześć osób. Nic więc dziwnego, że nie opuszcza go poczucie winy. Wykorzystując wpływy i nagromadzone bogactwa pomaga "wybranym" podnieść standardy życiowe, ofiaruje swój szpik kostny, a nawet poświęca własne istnienie, by uratować drugą, wielką miłość.
Najważniejsze, aby przed seansem zaopatrzyć się w paczkę (albo dwie) chusteczek higienicznych oraz skorzystać z toalety. Film na prawdę wciąga.
Użytkownicy także przypinają:
2
1
0
[Tags] Drożdżowe zajączki na Wielkanoc w tym w ...
fotoamator Pięknie wyglądają i pewnie są smaczne.




mmartyna155
Film jest faktycznie piękny. Trafiłam kiedyś przypadkiem w telewizji i oglądając właśnie zastanawiałam się o co w nim chodzi. Zaciekawił mnie właśnie swoją tajemniczością, dlatego wytrwałam do końca i nie żałuję, bo poruszona byłam bardzo. Zakończenie inne niż zazwyczaj. Szkoda tylko że zdradziłaś wszystko w opisie. :)