Ja bym nie chciała leżeć jak warzywko na łóżku i być u ciążeniem dla innych.. Aborcja to inna sprawa bo zabija się coś co nie ma możliwości do obrony.. Może bardziej powinno się angażować w to by niechcianych dzieci się nie wyrzucało, bo jeśli można się zdobyć na aborcję to na oddanie dziecka tez się zdobędzie...
Z drugiej strony ludzie nie są odpowiedzialni i nielogiczni więc hamujmy ich głupotę... tylko czy w pewnym momencie nie przekroczy się granicy kontroli.
straszne i smutne... liczyłam że te wszystkie "zezwól" są ironiczne i czekałam na puentę.... po prostu straszne jak można w imię wiary i dobroci zabijać?! dzieci, starszych, chorych... to jest właśnie cywilizacja śmierci o której mówił JP II
A ja uważam, że bzdury i tyle. Prawdziwy katolik nie wyśmiewa, nie obraża i nie czuje nienawiści do gejów, lesbijek itd. A o aborcji? Co za różnica, czy dziecko będzie zabite jeszcze w brzuchu matki czy porzucone w śmietniku? Obie sytuacje to zwyczajne morderstwo. Dlaczego matki, które porzucają swoje dzieci na śmietniku są potępiane, a te które zabijają je przed urodzeniem nie? A jak ktoś nie chce się zarazić HIV to ogranicza swoje kontakty seksualne. A kontrolowanie liczby dzieci można osiągnąć nie tylko dzięki używaniu prezerwatyw. Dekalog nie odbiega od zasad moralnych. Ale to oczywiście moje przekonania.
Sofik
Ja bym nie chciała leżeć jak warzywko na łóżku i być u ciążeniem dla innych.. Aborcja to inna sprawa bo zabija się coś co nie ma możliwości do obrony.. Może bardziej powinno się angażować w to by niechcianych dzieci się nie wyrzucało, bo jeśli można się zdobyć na aborcję to na oddanie dziecka tez się zdobędzie... Z drugiej strony ludzie nie są odpowiedzialni i nielogiczni więc hamujmy ich głupotę... tylko czy w pewnym momencie nie przekroczy się granicy kontroli.
immg
wszystko okej , ale ta aborcja ..
jootka
straszne i smutne... liczyłam że te wszystkie "zezwól" są ironiczne i czekałam na puentę.... po prostu straszne jak można w imię wiary i dobroci zabijać?! dzieci, starszych, chorych... to jest właśnie cywilizacja śmierci o której mówił JP II
asymmetric
A ja uważam, że bzdury i tyle. Prawdziwy katolik nie wyśmiewa, nie obraża i nie czuje nienawiści do gejów, lesbijek itd. A o aborcji? Co za różnica, czy dziecko będzie zabite jeszcze w brzuchu matki czy porzucone w śmietniku? Obie sytuacje to zwyczajne morderstwo. Dlaczego matki, które porzucają swoje dzieci na śmietniku są potępiane, a te które zabijają je przed urodzeniem nie? A jak ktoś nie chce się zarazić HIV to ogranicza swoje kontakty seksualne. A kontrolowanie liczby dzieci można osiągnąć nie tylko dzięki używaniu prezerwatyw. Dekalog nie odbiega od zasad moralnych. Ale to oczywiście moje przekonania.
Sofik
Ciężkie tematy... ja bym podsumowała: "Niech każdy ma możliwość decydowania o każdym aspekcie swojego życia"