TO PRAWDA, JA SAMA TAK ROBIĘ.
eżeli Wasz krem do depilacji lub pianka do golenia właśnie się skończyły, to polecamy na skórę nanieść odżywkę do włosów. Zmiękczy ona włoski i ochroni skórę podczas golenia maszynką.
Polubili:
suzuki_97
kasia25193
Użytkownicy także przypinają:




























_Niezapominajka_
senioriita ja kupiłam ją w promocji, które są często w różnych sklepach za 19 zł, przetestowałam i okazuje się, że jedna maszynka starcza na tak wiele użyć, iż jednorazówki przewyższają jej koszty...
95ilonka
można użyć też szamponu wyczytałam kiedyś w necie i sama spróbowałam i było całkiem ok ;)
whiteswan
Ja golę na odżywkę i dzięki temu nigdy się nie zacinam i skóra potem mnie nie szczypie. Żaden żel pod prysznic, mydło, krem czy pianka do golenia nie dają takiego efektu jak odżywka. Oczywiście taka gęstsza, np z drogerii hebe jest taka 1 litr za dyche, ekstra wydajna. Golę nią nogi, używam do włosów i mam już kupę czasu :)
_Niezapominajka_
można też zakupić maszynkę wilkinson intuition z zamontowanym mydełkiem- odrobina wody i nóżki ogolone :)
konto-usunięte
tak samo dziala krem, naklada sie grubsza warstwe i goli..bez wody. skora jest bardzo miekka i ladnie sie goli, nadmiar kremu wsmaroeuje sie w cialo, a ogolone wloski odpadaja. praktyczne w spartanskich warunkach np. pod namiotami ;-)
olzunia15
ja zawsze depiluje sie na zel pod prysznic;) i jest git;)
Gianna_xoxo
słyszałam już o tym kilka razy na zszywce i mam pytanie: czemu nie golić się po prostu na żel pod prysznic np. zwykły, tani, fajny i popularny biały jeleń? po co te pianki, odżywki i cudowanie? :) osobiście przerabiałam to wszystko, i pianki i kremy do depilacji i różne takie rzeczy i szczerze? nie ma różnicy. i tak po depilacji skóra jest sucha i trzeba nałożyć balsam/krem/olejek czy cokolwiek :) a nic z tych rzeczy i tak nie opóźnia odrastania włosów, więc tak na dobrą sprawę jaki sens ma kupowanie tych specyfików? bo mam wrażenie, że to jest po prostu kolejny sposób na naciąganie klientów :) oczywiście jak ktoś chce to niech używa, nie neguję tego, ale dla mnie osobiście to nie ma większego sensu...