Seler naciowy zawsze spoko. Polecam do sałatki: seler, namoczona żurawina i kurczak (pieczony w folii). Do tego jogurt naturalny (w wersji niedietetycznej majonez).
Warzywa i owoce jemy dla witamin(samo żółtko jaja ma wszystkie witaminy za wyjątkiem C), a jak się jest na dobrej diecie to zapotrzebowanie na witaminy spada bo organizm zwyczajnie jest zdrowy. A i może w szkole nie uczyli ale witaminy rozpuszczają się w tłuszczach a skoro ich nie jecie to i więcej witamin trzeba zjeść żeby coś w organizmie zostało.
Mylisz się, liczenie kalorii to ściema. Jedzenie samych węglowodanów to też ściema. Takie diety wyniszczają organizm, może trochę zeszczuplejesz ale tylko dlatego, że de facto się głodzisz. Ja sobie chudnę na diecie low carb high fat i nie chodzę głodna. Jem masło, śmietany 30%, słoninę, karkówkę, majonez, boczek i jest świetnie, pozbyłam się zgagi która na dietach wysoko węglowodanowych zawsze była obecna. Ładnie schudłam, nie ciągnie mnie już do słodkiego. Proszę bardzo wcinajcie sobie w dużych ilościach, makarony, kasze, ryże, mąki i inne zapychacze, pamiętajcie żeby posypać cukrem, fruktozą, ksylitolem czy innym słodzikiem. Fruktoza spowodowała u mojej babci(która ma cukrzycę) znaczny skok cukru w stosunku do zwykłego cukru, znaczy się bardziej szkodzi. Ale co ja się tam znam skoro uważam, że takie jedzenie "fit" i nagonka na kalorie to tylko nabijanie sobie kabzy przez producentów tego śmieciowego żarcia i koncernów farmaceutycznych.
ladypatrycja
Seler naciowy zawsze spoko. Polecam do sałatki: seler, namoczona żurawina i kurczak (pieczony w folii). Do tego jogurt naturalny (w wersji niedietetycznej majonez).
Yada
Warzywa i owoce jemy dla witamin(samo żółtko jaja ma wszystkie witaminy za wyjątkiem C), a jak się jest na dobrej diecie to zapotrzebowanie na witaminy spada bo organizm zwyczajnie jest zdrowy. A i może w szkole nie uczyli ale witaminy rozpuszczają się w tłuszczach a skoro ich nie jecie to i więcej witamin trzeba zjeść żeby coś w organizmie zostało.
Yada
Mylisz się, liczenie kalorii to ściema. Jedzenie samych węglowodanów to też ściema. Takie diety wyniszczają organizm, może trochę zeszczuplejesz ale tylko dlatego, że de facto się głodzisz. Ja sobie chudnę na diecie low carb high fat i nie chodzę głodna. Jem masło, śmietany 30%, słoninę, karkówkę, majonez, boczek i jest świetnie, pozbyłam się zgagi która na dietach wysoko węglowodanowych zawsze była obecna. Ładnie schudłam, nie ciągnie mnie już do słodkiego. Proszę bardzo wcinajcie sobie w dużych ilościach, makarony, kasze, ryże, mąki i inne zapychacze, pamiętajcie żeby posypać cukrem, fruktozą, ksylitolem czy innym słodzikiem. Fruktoza spowodowała u mojej babci(która ma cukrzycę) znaczny skok cukru w stosunku do zwykłego cukru, znaczy się bardziej szkodzi. Ale co ja się tam znam skoro uważam, że takie jedzenie "fit" i nagonka na kalorie to tylko nabijanie sobie kabzy przez producentów tego śmieciowego żarcia i koncernów farmaceutycznych.
Victoria070
to pierwsze to por?