Podpuszczasz,żeby Ci odpowiedzieć,a ja na prawdę nie mam czasu na takie rozmowy.
Sprostuj,że użyłam jednego zwrotu,nie kilku.
To,czego słucham nie ma ABSOLUTNIE żadnego znaczenia w naszej rozmowie.
Słucham hip hopu i nauczył mnie więcej niż studia na filologi polskiej.Tobie też zresztą polecam dobrą muzykę.Mój zwrot powoduje(marną,ale zawsze ) dyskusję, Twój wypiera polski zwrot z języka na rzecz angielskiego..Moim zdaniem bardziej niszczysz język ode mnie,ale każda ma swoje zdanie i na tym poprzestańmy.Dziękuję i pozdrawiam.
Bardzo Ci dziękuję za diagnozę "więcej książek, mniej hip hopu"nie wiem,po czym wnosisz...?
Nie znasz mnie osobiście,a ochoczo i twardo oceniasz. Musisz być strasznie sfrustrowaną "ryczącą czterdziestką"(jak sama siebie określasz),żeby w ten sposób dyskutować. Zamiast zamartwiać się o potworki językowe, przestań używać angielskich zwrotów,bo to także Ty sprawiasz,że młodzież już nie wie,że istnieje zwrot "nawiasem mówiąc".
Dbasz o poprawność,niekoniecznie czystość?Błagam-hipokryzja.Szkoda mi czasu,bo ta wymiana zdań jest bezproduktywna.Pozdrawiam Ciebie i Twoje jazdy.
Proszę,nie rób z siebie wariatki.BTW...?Tak dbasz o język ojczysty?Czemu nie użyjesz polskiego zwrotu?
Zapytaj kogo chcesz,wie co mam na myśli przez "zacieszać"
A jeśli nudzi Ci się w domu,to znajdź sobie bardziej produktywne zajęcie.Mnie jest szkoda na taką dyskusję czasu.
Ludzie się cieszą,a niektórzy zacieszają. Jest w tym pewna logika.
Widzę,że lubisz się przyczepić,bo nie wierzę,że nie rozumiesz:o
BTW jest po polsku?
Poza tym...nie sądzę,żeby to było miejsce do polemiki,dyskusja jest tutaj zbędna.
kasiamaria
Podpuszczasz,żeby Ci odpowiedzieć,a ja na prawdę nie mam czasu na takie rozmowy. Sprostuj,że użyłam jednego zwrotu,nie kilku. To,czego słucham nie ma ABSOLUTNIE żadnego znaczenia w naszej rozmowie. Słucham hip hopu i nauczył mnie więcej niż studia na filologi polskiej.Tobie też zresztą polecam dobrą muzykę.Mój zwrot powoduje(marną,ale zawsze ) dyskusję, Twój wypiera polski zwrot z języka na rzecz angielskiego..Moim zdaniem bardziej niszczysz język ode mnie,ale każda ma swoje zdanie i na tym poprzestańmy.Dziękuję i pozdrawiam.
kasiamaria
Bardzo Ci dziękuję za diagnozę "więcej książek, mniej hip hopu"nie wiem,po czym wnosisz...? Nie znasz mnie osobiście,a ochoczo i twardo oceniasz. Musisz być strasznie sfrustrowaną "ryczącą czterdziestką"(jak sama siebie określasz),żeby w ten sposób dyskutować. Zamiast zamartwiać się o potworki językowe, przestań używać angielskich zwrotów,bo to także Ty sprawiasz,że młodzież już nie wie,że istnieje zwrot "nawiasem mówiąc". Dbasz o poprawność,niekoniecznie czystość?Błagam-hipokryzja.Szkoda mi czasu,bo ta wymiana zdań jest bezproduktywna.Pozdrawiam Ciebie i Twoje jazdy.
kasiamaria
Proszę,nie rób z siebie wariatki.BTW...?Tak dbasz o język ojczysty?Czemu nie użyjesz polskiego zwrotu? Zapytaj kogo chcesz,wie co mam na myśli przez "zacieszać" A jeśli nudzi Ci się w domu,to znajdź sobie bardziej produktywne zajęcie.Mnie jest szkoda na taką dyskusję czasu.
kasiamaria
Ludzie się cieszą,a niektórzy zacieszają. Jest w tym pewna logika. Widzę,że lubisz się przyczepić,bo nie wierzę,że nie rozumiesz:o BTW jest po polsku? Poza tym...nie sądzę,żeby to było miejsce do polemiki,dyskusja jest tutaj zbędna.
Darhena
Zacieszać? To po polsku? O_o. BTW - torba fajna :)