Wizja końca świata na podstawie Apokalipsy św. Jana i „Hymnów” Jana Kasprowicza z uwzględnieniem wybranego kontekstu


Madera z dziećmi w zimę


Sprawdzony program do pisania wypracowań


CaMaYe

CaMaYe

Dodane 8.07 o 17:18
Obserwuj
Zmiany wymagają nowej strategii.
Czasami wydaje mi się, że już nic w życiu nie jest mnie w stanie zaskoczyć....aż do spotkania z następnym klientem:-)
Zazwyczaj macie w swojej historii obszerne doświadczenie w stosowaniu różnych diet - na tej podstawie ułozyłam swój Top10;)
10. Dieta Kopenhaska - czyli dieta NIC
9. Dieta oczyszczająca - tu raczej każdy ma swoje indywidualne perypetie - najbardziej lubię te z cudownymi koktajlami oczyszczającymi, które trzeba pić przez ileś tam dni, nie jedząc nic poza tym.
8. Dieta South Beach:-) - nie każdy wie, że aby zadziałała trzeba chodzić w bikini - Panowie mogą mieć problem.
7. Dieta Montignaca - oparta na niskim indeksie glikemicznym - czysta matematyka proszę Państwa - ale właśnie o to chodzi - zamiast jeść - liczymy! - ot cały sekret! 
6. Dieta rozdzielna - mam trudności w zapamiętaniu co z czym nie wolno łączyć - ale chyba chodzi o niełączenie przełyku z żołądkiem...
5. Dieta zgodna z grupą krwi - według tej teorii powinnam być wegetarianką - hmm......
4. Dieta Paleo - 
Założenia niby racjonalne, ale ograniczające, poza tym większość nie ma pojęcia jak ją stosować właściwie. Nie jestem zwolennikiem ograniczników, uważam, że powinniśmy jeść produkty ze wszystkich grup.
3. Dieta Chili - myśle, że po miesiącu wypala żołądek.
2. Dieta Ducana - co najwyżej po zakończeniu można znosić jajka
1. Dieta mało jem i tyję - czyli działanie na własną rekę, poniżej racjonalnych norm zapotrzebowania, radykalne spowolnienie własnego metabolizmu, przejście na tryb oszczędzania i magazynowania zapasów - moja ulubiona:-)
Dlaczego tak radykalnie podchodzę do tematu.....bo stosując te wszystkie wynalazki w większości robicie sobie krzywdę, liczycie na szybkie efekty niszcząc przy tym zdrowie i osiągając zazwyczaj odwrotny jojowaty skutek. Frustrujące.
Jeśli chodzi o element zaskoczenia to dla mnie najbardziej zaskakujące jest to - jak udało Wam się przeżyć?
Jednak żadna z moich ulubionych diet nie jest w stanie wywołać u mnie stanu wegetacji umysłu, śmierci klinicznej, zapaści jak zdanie, które słyszę niemal przy każdym spotkaniu:
Chciałabym/Chciałbym schudnąć, ale nie będę ćwiczyć, bo nie mam na to czasu......tu na trzy sekundy mam asystolię ( w obrazie EKG linia prosta) - po czym biorę głęboki wdech i staram się to wytłumaczyć jak tylko najlepiej potrafię:)
Zmiany wymagają nowej strategii.
Odchudzanie jest wywoływaniem ujemnego bilansu energetycznego - zatem musimy więcej energii spalać niż przyjmować. Skoro stosowaliśmy wczesn...

Zmiany wymagają nowej strategii.


Czasami wydaje mi się, że już nic w życiu nie jest mnie w stanie zaskoczyć....aż do spotkania z następnym klientem:-)
Zazwyczaj macie w swojej historii obszerne doświadczenie w stosowaniu różnych diet - na tej podstawie ułozyłam swój Top10;)
10. Dieta Kopenhaska - czyli dieta NIC
9. Dieta oczyszczająca - tu raczej każdy ma swoje indywidualne perypetie - najbardziej lubię te z cudownymi koktajlami oczyszczającymi, które trzeba pić przez ileś tam dni, nie jedząc nic poza tym.
8. Dieta South Beach:-) - nie każdy wie, że aby zadziałała trzeba chodzić w bikini - Panowie mogą mieć problem.
7. Dieta Montignaca - oparta na niskim indeksie glikemicznym - czysta matematyka proszę Państwa - ale właśnie o to chodzi - zamiast jeść - liczymy! - ot cały sekret!
6. Dieta rozdzielna - mam trudności w zapamiętaniu co z czym nie wolno łączyć - ale chyba chodzi o niełączenie przełyku z żołądkiem...
5. Dieta zgodna z grupą krwi - według tej teorii powinnam być wegetarianką - hmm......
4. Dieta Paleo -
Założenia niby racjonalne, ale ograniczające, poza tym większość nie ma pojęcia jak ją stosować właściwie. Nie jestem zwolennikiem ograniczników, uważam, że powinniśmy jeść produkty ze wszystkich grup.
3. Dieta Chili - myśle, że po miesiącu wypala żołądek.
2. Dieta Ducana - co najwyżej po zakończeniu można znosić jajka
1. Dieta mało jem i tyję - czyli działanie na własną rekę, poniżej racjonalnych norm zapotrzebowania, radykalne spowolnienie własnego metabolizmu, przejście na tryb oszczędzania i magazynowania zapasów - moja ulubiona:-)
Dlaczego tak radykalnie podchodzę do tematu.....bo stosując te wszystkie wynalazki w większości robicie sobie krzywdę, liczycie na szybkie efekty niszcząc przy tym zdrowie i osiągając zazwyczaj odwrotny jojowaty skutek. Frustrujące.
Jeśli chodzi o element zaskoczenia to dla mnie najbardziej zaskakujące jest to - jak udało Wam się przeżyć?
Jednak żadna z moich ulubionych diet nie jest w stanie wywołać u mnie stanu wegetacji umysłu, śmierci klinicznej, zapaści jak zdanie, które słyszę niemal przy każdym spotkaniu:
Chciałabym/Chciałbym schudnąć, ale nie będę ćwiczyć, bo nie mam na to czasu......tu na trzy sekundy mam asystolię ( w obrazie EKG linia prosta) - po czym biorę głęboki wdech i staram się to wytłumaczyć jak tylko najlepiej potrafię:)
Zmiany wymagają nowej strategii.
Odchudzanie jest wywoływaniem ujemnego bilansu energetycznego - zatem musimy więcej energii spalać niż przyjmować. Skoro stosowaliśmy wczesn...

Zgłoś naruszenie

Maya993

czuję sie jakby ktoś zrobił mi rachunek sumienia moich diet ;/ fatalnie to wygląda, zwłaszcza ze ostatnia, która jest juz naprawde ostatnia - kopenhaska, przelala wszystko. w tej chwili mam problemy z jelitami. dietetyk powiedzial ze musze uregulowac przemiane materii, ktora jest w mega zlym stanie i mam kuracje dicopeg 10g zeby zanim zaczne kolejne wyzwania miec usprawnione procesy trawienne. Wniosek z tego taki, ze lepiej jednak postawic na zbilansowana, zdrowa diete niz na wymysly mody

 |  30.09 o 13:38  

, aby dodać komentarz.

Użytkownicy także przypinają: