u nas jak była własnie gimnastyka, to byłam wniebowzięta... bo zazwyczaj każdy w-f wyglądał tak, że baba rzucała nam piłkę i "róbta co chceta"... albo kazała biegać przez pół godziny, bo ktoś coś przeskrobał i groziła wezwaniem rodzicow itd... a my jako dzieciaki się baliśmy oczywiscie :D w liceum bylo podobnie na w-f, z tą różnicą, że nie straszyli wezwaniem stwórczycieli :D
NikOla_II
Ja przeskocze :D Tzn. zawsze przeskakiwałam więc pewnie teraz też dałabym radę choć minęło już trochę lat
Niccole
nienawidziłam wuefu i ledwo z niego zdawałam ale ze skrzyni i kozła zawsze było 6 :)
monroe94
Skacząc przez kozła w 6 klasie kopnęłam nauczyciela w krocze ... ;D
Hellas26
To był koszmar
locust
u nas jak była własnie gimnastyka, to byłam wniebowzięta... bo zazwyczaj każdy w-f wyglądał tak, że baba rzucała nam piłkę i "róbta co chceta"... albo kazała biegać przez pół godziny, bo ktoś coś przeskrobał i groziła wezwaniem rodzicow itd... a my jako dzieciaki się baliśmy oczywiscie :D w liceum bylo podobnie na w-f, z tą różnicą, że nie straszyli wezwaniem stwórczycieli :D
ciasto_marchewkowe
jak ja nienawidziłam wfu w szkole, a najbardziej to wszelkiego rodzaju gimnastyki. Nigdy więcej