• O Zszywce
  • Popularne
    • Architektura
    • Mój świat
    • Cytaty
    • Ogród
    • DIY - Zrób to sam
    • Podróże i widoki
    • Design
    • Pozostałe
    • Dieta
    • Przyroda
    • Dzieci
    • Rozrywka
    • Eko
    • Rzeczy
    • Fitness i Sport
    • Selfie
    • Fotografia i Grafika
    • Sztuka
    • Gadżety
    • Tatuaże
    • Humor
    • Uroda
    • Książki
    • Vintage
    • Kuchnia
    • Wesele
    • Ludzie
    • Wystrój wnętrz
    • Moda damska
    • Zakupy
    • Moda męska
    • Zwierzęta
    • Motoryzacja
    • Święta i okazje
    • Video
  • Wszystkie
    • Architektura
    • Mój świat
    • Cytaty
    • Ogród
    • DIY - Zrób to sam
    • Podróże i widoki
    • Design
    • Pozostałe
    • Dieta
    • Przyroda
    • Dzieci
    • Rozrywka
    • Eko
    • Rzeczy
    • Fitness i Sport
    • Selfie
    • Fotografia i Grafika
    • Sztuka
    • Gadżety
    • Tatuaże
    • Humor
    • Uroda
    • Książki
    • Vintage
    • Kuchnia
    • Wesele
    • Ludzie
    • Wystrój wnętrz
    • Moda damska
    • Zakupy
    • Moda męska
    • Zwierzęta
    • Motoryzacja
    • Święta i okazje
    • Video
  • Społeczności
  • Tagi
  • Przycisk dodaj
  • Widget na stronę
  • Pliki cookies
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Pomoc
  • Kontakt
ZALOGUJ
ZAREJESTRUJ SIĘ

BWW

BWW
Moje tablice obserwuje 12 osób Znajdź mnie Ostatnio dodane zszywki
Obserwuj
 
Kolejnym smakiem dzieciństwa jest legumina truskawkowa zajadana w ciepłe, lipcowe popołudnia. Ja pamiętam ją jako robioną ze świeżych truskawek, śmietanki i żelatyny. Moi rodzice natomiast jako różowy proszek z niebieskiej torebki, który mama dodawała do mleka i ubijała, aż powstanie różowe, puchate "coś". Mimo tej różnicy, legumina truskawkowa w wersji trochę innej niż tradycyjna, bo zestalana na zimno stała się naszym stałym elementem letnich spotkań i i sposobem na powrót do beztroskich lat choć na chwilę. Chyba najbardziej charakterystycznym smakiem z mojego dzieciństwa jest kogel-mogel. Ten prosty deser, którego przygotowanie zajmuje 3 minuty towarzyszył mojej rodzinie (i pewnie wielu innym) przez pokolenia. Wspominają go moi dziadkowie, rodzice, rodzeństwo, rówieśnicy. Gdziekolwiek nie zawitały dziecięce nóżki tam zawsze można było liczyć na ten tani deser robiony na ostatnią chwilę, który potrafił zadowolić największego łasucha. Do dnia dzisiejszego jem go z taką samą przyjemnością jak wtedy, gdy mając kilka lat czekałam niecierpliwie przy szafce kuchennej aż mama ubije jajka z 2 łyżkami cukru, bądź na "bogato" z kakao i cukrem, żeby był czekoladowy.

Tablic
4
Zszywek
2
Ulubionych
0
Aktywność
»
Obserwowanych
11
Obserwuję
0
Obserwują
3

Fotografie

Obserwuj tablicę

Ulubione

Obserwuj tablicę

Pomysły

Obserwuj tablicę

Mój styl

Obserwuj tablicę
Następna strona

Witaj na Zszywacz.pl!
Załóż konto i zyskaj.

Załóż konto Masz już konto? Zaloguj się »