JustFit

JustFit
Moje tablice obserwuje 10 osób Znajdź mnie Ostatnio dodane zszywki
Obserwuj
 Lublin
Hej dziewczyny, zacznę może od pytania o odżywkę do paznokci znajdującą się na zdjęciu obok. Kupiłam w aptece, Pani polecała... Możecie się wypowiedzieć na temat jej skuteczności przy regularnym stosowaniu?*
A teraz wróćmy do mojej diety. Nie wiem jak poradzić sobie z pokusą w postaci - mój Marcin gotuje, albo - mój Marcin zabiera mnie na kolację/obiad. W niedzielę szło mi już tak dobrze, miałam jazdy w Szczecinie, rano zdążyłam zrobić sobie tylko herbatkę (nie słodzoną!*dumna*) i pojechałam, więc nie miałam żadnego śniadania. Choć byłam już tak głodna, musiałam czekać aż instruktor zadecyduje o przerwie na jedzonko. Przerwę zrobił nam w Leroy Merlin gdzie było stoisko z 3 bułkami na krzyż. Kupiłam dwie pełnoziarniste bułki z serem, sałatą, pomidorem i papryką. I tak na tych dwóch wytrwałam do 15, w domu rosołek mamusi i M. zadzwonił, że mam pod żadnym pozorem nic nie jesć bo jedziemy jeść na miasto... I skusiłam się na grillowany filet z piersi kurczaka w sosie parmezanowym z makaronem i gotowanymi warzywami, ale makaronu nie ruszyłam bo mi nie smakował. Do wieczora tylko piłam i przegryzłam troszkę słoneczniku. (A propo, słonecznik jest tuczący??)
Poniedziałek, 
rano zupka chińska (nie potrafię się odzwyczaić, kocham po prostu)
W szkole:
wafle ryżowe
herbatka
Obiad: 
dwa małe langosze
Kolacja: 
M. zrobił przepyszną jajecznicę z serem :( i pomidorem 
WCZORAJ - NAJWAŻNIEJSZY DZIEŃ W ROKU, WSZELKIEJ POMYŚLNOŚCI KOBIETKI! Rano nie zdążyłam zjeść w domu, więc złapałam kanapki, które zrobiła mamka i herbatkę. Więc
W szkole: 
2 złożone kanapki z szynką (wiem, odradzałyście, niestety nie zawsze mam wpływ na śniadanie)
herbatka 
Dostałyśmy od chłopców z klasy różyczkę i princessę, więc pozwoliłam sobie, a co mi tam raz
W domu:
talerz zupy jarzynowej 
I tutaj telefon: POD ŻADNYM POZOREM NIC NIE JEDZ! Bo M. stwierdził, że mam się ładnie ubrać i zabierze mnie na randkę, bo jest moje święto. 
I tutaj wchodzi w grę półkrwisty stek z polędwicy wołowej z ryżem, bo zawsze chciałam spróbować. Oczywiście nie zjadłam całego, bo stek jak to stek - ogromny. Do wieczora już tylko piłam.
To się rozpisałam.:) Mam nadzieję, ze ktoś w ogole przeczyta... Doradzi, moze jednak powie, ze nie było tak źle! A teraz wstaje i idę po jakieś dobre musli:) 
*jak tylko będę miała nowy telefon, będę wrzucała zdjęcia zrobione przeze mnie które? Sneakersy 36-40 ABS ...