KarinaPola

KarinaPola
Moje tablice obserwuje 0 osób Znajdź mnie Ostatnio dodane zszywki
Obserwuj
 
Najpiękniejsze lata mojego dzieciństwa to pierwsze 6 lat życia, dopóki nie poszłam do szkoły. Podczas gdy rodzice byli w pracy, opiekował się mną dziadek. Razem dokarmialiśmy kury, kaczki, gęsi. Uwielbiałam czwartki. Wtedy dziadek gotował ziemniaki w skorupkach a później były one  wrzucane do korytka i ubijane z paszą dla kur. Uwielbiałam je ubijać, ale zawsze zabierałam kilka żeby zjeść samemu z solą.   Niekiedy dziadek uprzedził mnie i ku mojemu niezadowoleniu sam ubił je i nie odłożył mi ani jednego ziemniaczka. Czasem biegłam szybko i wyciągałam z korytka jeszcze nie ubite. To były piękne czasy. Teraz nie ma już dziadka, nie ma kur, nie ma tych wspaniałych czwartków i pysznych ziemniaków. Obok tej miłości do dziadka i kur była też miłość do kotów. Zawsze i wszedzie wszystkie koty chętnie przytulam, podobnie jak na załączonym zdjęciu sprzed 20 lat. Ale koty na szczęście pozostały - nie tyle co na zdjęciu, ale ważne, że są, dwa - Miecio i Jagoda.