borsiaa

borsiaa
Moje tablice obserwuje 0 osób Znajdź mnie Ostatnio dodane zszywki
Obserwuj
 
hej zszywowiczki :/. Proszę o pomoc.

 Zaprzyjaźniłam się z pewną dziewczyną na początku tamtego roku. Wszystko było okej, dogadywałyśmy się super. Wiadomo czasem kłótnie były ale to normalne. W wakacje zaczęła sie bardzo zmieniać. Poznała przez internet jakiś chłopaków. Rozmawiali przez kamerkę i pisali całe dnie, a ja zeszłam na drugi plan. No ok, zrozumiałe.Jak coś się działo to zawsze do mnie z płaczem leciała. Potem poznała nieciekawe towarzystwo. Oczywiście musiałam zainterweniować no bym była złą przyjaciółką gdybym nie zainterweniowała. No ok. Pod koniec wakacji to ja poznałam chłopaka. Dobra zaczyna się rok szkolny. Poznałam kilku fajnych ludzi i przestałam się ograniczać wyłącznie do niej na przerwach.  Wyszłam trochę do ludzi bo kiedyś siedziałam tylko z nią na przerwach. Ona dalej kolegowała z jednym z  kolegów poznanych w trakcie wakacji; spędzała z nim przerwy itd. Okej, wszystko w porządku. Ja zaczęłam się kolegować z takim Tomkiem - rozmawiać na przerwach i w ogóle. Ona się wpieprzała w naszą relację. Siadała tak centralnie między nami i jak gdyby nic zaczęła z nim rozmawiać :D. No to odchodziłam. Ona się zaczęła śmiać, robić mi zdjęcia i pytać z drugiego końca korytarza czemu siedzę sama :P.  Otóż Weronika jest ekstrawertykiem ( ale to jeszcze nic. Spokojnie niedługo dojdziemy do momentu, w którym zaczyna mnje kopiować ). Zabrała mi Tomka. Czyli kolejny którym się zabawiała ( potem go zostawiła ). W ogóle miała już chyba 638262637262 chłopaków którzy jek się podobali. Jakoś tak się złożyło że zaczęłam mieć coraz lepszy kontakt z chłopakiem, którego poznałam w czasie wakacji no i tak się złożyło że zaczęliśmy chodzić. Ona zaczęła się wpieprzać w nasz związek i wchodzić pomiedzy nas mówiąc " to ja jestem naważniejsza i ja jestem na pierwszym planie". Dosłownie. Potem zrobiłam jej awanturę. Miało już dojść do zakończenia przyjaźni ale no chciała bardzo się przykaźnić no to się zgodziłam. Nic się nie zmieniło. Wręcz przeciwnie. Zaczęła jeszcze bardziej podbijać do chłopaków i  świecić cyckami ( bo nosiła i nadal nosi duże dekolty ). W pewnym momencie powiedziała że zacznie jeździć konno ( tak jak ja przez duużo lat ). Zaczęłam ją od tego odciągać bo to jest moja pasja i nie lubię jak jest ktoś ode mnie z klasy kto robi to co ja ( chcę być w czymś jako jedyna dobra, być kojarzona z czymś konkretnym ). Nic nie dało. Ale dobra znudzi jej się to jak chłopacy ( mam taką nadzieję ). Zaczęła robić to co ja kiedyś. czyli rysowanie, granie...