darkaxxx

Tęsknię za tym co było, za tym, czego nie było i za tym, czego nie będzie.
darkaxxx
Moje tablice obserwuje 95 osób Znajdź mnie Ostatnio dodane zszywki
Obserwuj
 Głog.
Bo to nie czasy, kiedy ze łzami w oczach biegłaś do mamy i opowiadałaś jej, jak to koleżanka z klasy połamała i kredki. To czasy, kiedy robisz wszystko, żeby mama nie zauważyła zapuchniętych od płaczu oczu, bo przecież nie powiesz jej, że kolega połamał Ci serce. Kiedyś może skończy się ten hałas i terror, ale Twoja miłość i serce zostanie. I te pare dni, które spędziliśmy ze sobą. To tak jak czasami budują dom i przyjedzie dziecko i dotknie wilgotnego betonu ręką. Potem w domu mieszkają ludzie. Rodzą się, umierają i przychodzą nowi, ale ten mały ślad ręki zostaje na zawsze. To chyba jakoś tak. Nie wiem, nie umiem pisać o miłości. A później, dużo później, zostajesz sam z dziurą jak po kuli. I możesz wlać w tą dziurę dużo. Bardzo dużo różnych substancji, cudzych ciał i głosów, ale nie wypełnisz jej, nie zamkniesz, nie zabetonujesz. Zawsze już tam będzie. Dojrzała ich przez szybę kawiarni. Jeszcze przed chwilą zamyślona, szczęśliwa wracała do domu, a teraz wszystko się zawaliło. Z charakteru była jednak twarda. Z uśmiechem na twarzy przekroczyła próg. Dumnie podeszła do stolika, przy którym siedzieli i z wyższością popatrzyła na oniemiałą parę. '-Witaj, kochanie.' - powiedziała po czym słodko pocałowała swojego chłopaka w usta. '-Cześć, suko.' - słodkim głosem zwróciła się do dziewczyny, po czym twarz blondyny, z charakterystycznym mlaśnięciem, wylądowała w sałatce. '-Nie zapomnijcie popić, gołąbki.' - wciąż trzymając jej głowę w półmisku, wylała na Niego wino. Pod zaciekawionymi spojrzeniami obcych ludzi, wychodziła z kawiarni. '-Miłego dnia!' - rzuciła na odchodne i głośno trzaskając drzwiami wyszła. Nie żałowała niczego. Uwielbiała jego za duże bluzy, które zawsze dawał jej, gdy spędzali razem wieczór na dworze. Czuła się tak cholernie ważna, kiedy odprowadzał ją pod samą klatkę i czekał pod nią, dopóki nie zobaczył zapalonego światła w jej pokoju. Była dla niego naprawdę ważną osobą. Zależało mu na niej jak na nikim innym. Starał się być przy niej zawsze. Spotkania stawały się coraz częstsze. Pomimo tego, że była jego przyjaciółką, poczuł coś do niej. Coś, czego nie był w stanie wytłumaczyć. Ona o niczym nie wiedziała. Od dziecka się przyjaźnili i myślałam, że tak już będzie zawsze, chociaż od dawna miała nadzieję, że połączy ich coś więcej. Bała się mu tego zaproponować, bo ich przyjaźń znaczyła dla niej zbyt wiele. Nigdy nie spróbowali. Umierali kochając się w sobie potajemnie.