dwa

dwa
Moje tablice obserwuje 1 osoba Znajdź mnie Ostatnio dodane zszywki
Obserwuj
 poznan
kartka z butelek :) ... Liście wrzucamy do garnka, wsypujemy 1-2 łyżki sody oczyszczonej oraz 1-2 łyżki proszku do pieczenia, zalewamy wodą i włączamy gaz. 

Jak woda zacznie się gotować, zmniejszamy gaz, żeby liście nie wykipiały. I gotujemy tak około pół godziny do godziny co jakiś czas mieszając drewnianą łyżką. 
 Do gotowania wykorzystałam stary garnek, ponieważ innego było mi po prostu szkoda.

Obserwujemy liście, i gdy zaczną "rozpuszczać się" czyli miąższ zacznie się oddzielać, liść robi się śliski. Wyciągamy wtedy jednego z nich i pod zimną wodą zmywamy miąższ. Powinien dobrze schodzić, pomóc może nam delikatna szczoteczka - mi do tego służy stara do mycia zębów. 
 Jeżeli miąższ schodzi opornie, jest to znak, że liść musi się jeszcze chwilkę gotować.

Po wypłukaniu miąższu, wkładamy szkielet do wybielacza, żeby trochę go rozjaśnić.
 Pozostawiamy na pewien czas. Ja za pierwszym razem na próbę zostawiłam liście na całą noc - nie polecam jeżeli wybielacz jest silny. Wystarczyło na ok 15 minut.

Po tym czasie wyciągamy szkielety i osuszamy ręcznikiem bardzo delikatnie, a później pozostawiamy je do wyschnięcia.
 Ja osobiście szkielety suszę w ręczniczkach papierowych i przekładam tekturkami, żeby je przy okazji wyprasować. blokady do drzwi