kasia1709

To, że czasami płaczę nie znaczy, że jestem słaba... To, że nie zawsze się uśmiecham nie znaczy, że nie jestem szczęśliwa... To, że często marzę nie znaczy, że nie patrzę realnie... To, że kocham za mocno nie znaczy, że można mnie ranić... To, że n
kasia1709
Moje tablice obserwuje 20 osób Znajdź mnie Ostatnio dodane zszywki
Obserwuj
 
Chyba jedna z moich ulubionych książek. Chociaż z Simonem jest tak,każda książka jest tak dobra,że ciężko jest wybrać tą najlepszą ;) Składniki - 2 brokuły - 1 ser feta w kostce (200 g) - 0,5 kg wędzonego boczku (użyłam kiełbasy i również świetnie się nadaje) - 4 - 5 ugotowanych na twardo jajek - puszka konserwowej kukurydzy - 2 - 3 łyżki majonezu (lub jogurtu greckiego) - sól i pieprz do smaku Przygotowanie Brokuły ugotować na pół-twardo w osolonej wodzie. Boczek pokroić w cienkie słupki (lub kiełbasę w drobną kostkę) i mocno wysmażyć na patelni, niemal na chrupko. Ser pokroić w kostkę, jajka ugotować i również pokroić w kostkę. Kukurydzę odsączyć. Wszystkie składniki wymieszać z majonezem (nie za wiele, bo sałatka może wyjść bardzo "papkowata"). Można doprawić solą i pieprzem, ale ja sól pomijam, bo sałatka jest już i tak słona od fety i kiełbasy, więc trzeba z tym uważać ;) 200 g sera żółtego (1 kostka) 1 duża czerwona papryka 1 puszka czerwonej fasoli 1 puszka kukurydzy 1 puszka ananasów 1 por (biała część) 4-6 łyżek majonezu sól świeżo mielony pieprz Białą część pora kroję w talarki, przelewam wrzątkiem, odczekuję ok. 5 sekund, następnie przelewam zimną wodą i odcedzam na durszlaku. Dzięki temu por będzie miękki i zyska piękny kolor. Ananasa odsączam z zalewy, kukurydzę oraz fasolę przekładam na durszlak, dokładnie płuczę pod zimną wodą i pozostawiam na chwilę, aby woda całkowicie ociekła. Ser żółty ścieram na tarce o grubych oczkach, ananasa kroję w paseczki. Wszystkie składniki przekładam do miski, dodaję majonez, przyprawiam do smaku solą oraz pieprzem, dokładnie mieszam. Podejmuje od dziś 30-dniowe wyzwanie Mel B :D Trzymajcie kciuki:) domowe malibu: - 200 g wiórków kokosowych - 250 ml spirytusu - 1 puszka (530 g) mleka skondensowanego słodzonego - 1 puszka (530 g) mleka skondensowanego niesłodzonego Wiórki wsypujemy do słoika, zalewamy spirytusem. Słoik zakręcamy i odstawiamy na 4 dni. Po tym czasie odsączamy alkohol przez gazę. Oba rodzaje mleka mieszamy i dodajemy odsączony spirytus. Dokładnie mieszamy i przelewamy do butelki. Ja zrobiłam w mniejszej ilości – grunt, żeby proporcje się zgadzały. domowy advocat: - 5 żółtek - 250 g cukru pudru - 1/2 puszki (265 g) mleka skondensowanego niesłodzonego - 250 ml spirytusu Żółtka ubijamy z cukrem pudrem. Stale miksując dodajemy mleko. Na koniec wlewamy spirytus, mieszamy i przelewamy do butelek. Uwaga – ajerkoniak bardzo(!) gęstnieje. Nie zróbicie tego błędu co ja – wlejcie go do butelek o szerszych szyjkach. Z tych, które są na zdjęciu wylanie go jest niemal niemożliwe ;) domowy baileys: - puszka (530 g) mleka skondensowanego słodzonego - 0,5 litra wódki - 0,5 szklanki mleka - 1 łyżka kawy rozpuszczalnej - 1 łyżka wrzątku Puszkę mleka wstawiamy do garnka z wodą i gotujemy na małym ogniu przez 2,5 godziny. Odstawiamy do całkowitego wystygnięcia. Gdy mleko będzie zimne, puszkę otwieramy, mleko przekładamy do większego naczynia. Kawę rozpuszczamy w łyżce wrzątku i dodajemy do mleka. Mieszamy. Dodajemy mleko. Mieszamy. Na koniec pomału dodajemy wódkę i całość łączymy razem. Przelewamy do butelki. domowa kukułkówka: - 200 g kukułek - 150 ml mleka zagęszczonego słodzonego - 100 ml mleka zagęszczonego niesłodzonego - 250 ml wódki Mleko wymieszać w rondelku i wstawić na niewielki ogień. Wrzucić cukierki i stale mieszając czekać aż się rozpuszczą (zajmie to dłuższą chwilę, ale nie można odejść od garnka, bo cukierki przykleją się do dna!). Gdy masa będzie jednolita odstawiamy do ostygnięcia. Do zimnej masy kukułkowej dodajemy wódkę. Mieszamy łyżką. Przelewamy do butelki. Uwaga! Wszystkie alkohole należy odstawić na kilka dni do przegryzienia się!