lucyintheskypl

Mam głowę pełną pomysłów i od kiedy zdecydowałam się je realizować, nie mogę i nie chcę się zatrzymywać.
lucyintheskypl
Moje tablice obserwuje 19 osób Znajdź mnie Ostatnio dodane zszywki
Obserwuj
 Gdańsk
La petite vie - Kwestia skali

Wszystko jest tylko kwestią skali. Czasem mam wrażenie, że dźwigam na ramionach wielki, zupełnie niewymiarowy ciężar. Jeden z rodzaju tych, które na lotnisku trzeba specjalnie opakować i nadać w osobnym okienku, wypełniając szczegółowy formularz. Albo taki, który z mozołem niesie mała mrówka w drodze do mrowiska, zahaczając o każdą przeszkodę, niespecjalnie to wszystko rozumiejąc, ale wściekając się po same czułki. Ten okruszek czy ździebełko trawy jest często większe od niej samej i przesłania jej cały świat, a ja, zanim nie schylę się, żeby zawiązać but na spacerze w lesie, nawet go nie zauważam. Mój ciężar też przesłania mi horyzont, ale z dystansu zupełnie traci na wadze. Poza tym ja często mogę po prostu zrzucić ten ładunek i wsadzić kij w mrowisko. La petite vie - Kwestia skali

Wszystko jest tylko kwestią skali. Czasem mam wrażenie, że dźwigam na ramionach wielki, zupełnie niewymiarowy ciężar. Jeden z rodzaju tych, które na lotnisku trzeba specjalnie opakować i nadać w osobnym okienku, wypełniając szczegółowy formularz. Albo taki, który z mozołem niesie mała mrówka w drodze do mrowiska, zahaczając o każdą przeszkodę, niespecjalnie to wszystko rozumiejąc, ale wściekając się po same czułki. Ten okruszek czy ździebełko trawy jest często większe od niej samej i przesłania jej cały świat, a ja, zanim nie schylę się, żeby zawiązać but na spacerze w lesie, nawet go nie zauważam. Mój ciężar też przesłania mi horyzont, ale z dystansu zupełnie traci na wadze. Poza tym ja często mogę po prostu zrzucić ten ładunek i wsadzić kij w mrowisko. La petite vie - Kwestia skali

Wszystko jest tylko kwestią skali. Czasem mam wrażenie, że dźwigam na ramionach wielki, zupełnie niewymiarowy ciężar. Jeden z rodzaju tych, które na lotnisku trzeba specjalnie opakować i nadać w osobnym okienku, wypełniając szczegółowy formularz. Albo taki, który z mozołem niesie mała mrówka w drodze do mrowiska, zahaczając o każdą przeszkodę, niespecjalnie to wszystko rozumiejąc, ale wściekając się po same czułki. Ten okruszek czy ździebełko trawy jest często większe od niej samej i przesłania jej cały świat, a ja, zanim nie schylę się, żeby zawiązać but na spacerze w lesie, nawet go nie zauważam. Mój ciężar też przesłania mi horyzont, ale z dystansu zupełnie traci na wadze. Poza tym ja często mogę po prostu zrzucić ten ładunek i wsadzić kij w mrowisko. La petite vie - odpowiedni moment

Przestałem się wahać i działam błyskawicznie. Do tej pory zmarnowałem w życiu zbyt wiele doskonałych momentów. Za bardzo zajęty rozpamiętywaniem minionych chwil i wyobrażaniem sobie przyszłych, przegapiałem te bieżące, teraźniejsze. Mam wrażenie, że zbyt dużo analizowałem, żyłem albo we wspomnieniach, albo w wyobraźni. Jakbym raz po raz kartkował stare, zakurzone już albumy i żałował, retuszował. Potem przesiąknięty do cna sepią, bielą, czernią i magnezją, montowałem sobie wymarzone, doskonałe pejzażyki i kolaże. Gdyby tylko przestać się przez chwilę zastanawiać i dać głos emocjom, instynktowi, można przecież dostrzec tyle spraw we właściwym świetle i z ciekawej perspektywy. Odpowiednio się ustawić, objąć wzrokiem sytuację, wyczuć ten właściwy czas i odważnie coś po prostu zrobić. Stać się w pełni świadomym obecnej chwili i zrozumieć, że tylko wtedy się naprawdę żyje. La petite vie - Odpowiedni moment

Przestałem się wahać i działam błyskawicznie. Do tej pory zmarnowałem w życiu zbyt wiele doskonałych momentów. Za bardzo zajęty rozpamiętywaniem minionych chwil i wyobrażaniem sobie przyszłych, przegapiałem te bieżące, teraźniejsze. Mam wrażenie, że zbyt dużo analizowałem, żyłem albo we wspomnieniach, albo w wyobraźni. Jakbym raz po raz kartkował stare, zakurzone już albumy i żałował, retuszował. Potem przesiąknięty do cna sepią, bielą, czernią i magnezją, montowałem sobie wymarzone, doskonałe pejzażyki i kolaże. Gdyby tylko przestać się przez chwilę zastanawiać i dać głos emocjom, instynktowi, można przecież dostrzec tyle spraw we właściwym świetle i z ciekawej perspektywy. Odpowiednio się ustawić, objąć wzrokiem sytuację, wyczuć ten właściwy czas i odważnie coś po prostu zrobić. Stać się w pełni świadomym obecnej chwili i zrozumieć, że tylko wtedy się naprawdę żyje.