magda621999

magda621999
Moje tablice obserwuje 0 osób Znajdź mnie Ostatnio dodane zszywki
Obserwuj
 
Moim najlepszym wspomnieniem z dzieciństwa są wspólne zabawy z dzieciakami z osiedla. Szczególnie zabawa w chowanego. W moim bloku mieszkało dużo dzieci. Nie byliśmy z tego samego rocznika. Różnica wieku pomiędzy niektórymi wynosiła nawet 6 lat. Mimo to dogadywaliśmy się znakomicie, a zabawa w chowanego jeszcze bardziej nas do siebie zbliżała. Na czas gry przychodziły do nas dzieci mieszkające w sąsiednich blokach. Im nas było więcej, tym lepsza była zabawa. Grę rozpoczynaliśmy wieczorem, kiedy wakacyjne słońce nie prażyło już tak bardzo. Zaczynaliśmy od krótkiej rozgrywki w "kamień, papier, nożyce". W ten sposób decydowaliśmy kto jako pierwszy będzie szukał. Był to jedyny, w miarę bez konfliktowy sposób rozpoczęcia zabawy. Potem zaczynała się cała frajda. Naszej grze towarzyszyło wiele emocji. Nikt z nas nie chciał być 'zaklepanym' jako pierwszy. Wynajdowaliśmy przeróżne kryjówki. Szukaliśmy różnych sposobów jak wygrać grę. Czasem nawet dochodziło do kłótni, ale większość czasu spędzaliśmy na śmianiu się, czyli po prostu dobrej zabawie. Była to swego rodzaju tradycja, podsumowanie każdego dnia. Szkoda, że z większością tych osób nie mam już kontaktu. Każdy z nas jest w innej szkole, ma innych znajomych. Nie ukrywam, że brakuje mi tych wspomnień. Chętnie cofnęłabym się w czasie, żeby jeszcze raz zagrać z moją paczką w takiego chowanego.