white_soul

"Nie po­siada­my ta­kich słów, by móc z dur­niami mówić o mądrości..."
white_soul
Moje tablice obserwuje 7 osób Znajdź mnie Ostatnio dodane zszywki
Obserwuj
 xxx
Brak jeszcze zszywek.
Mia_a
lllllll Obserwuj

Zszywek: 1526 · Obserwują ją: 1942

Ostatnio dodane:

... ... ... ...
doris7m
Nowy Sącz Obserwuj

Zszywek: 68 · Obserwują ją: 145

Ostatnio dodane:

cudowna. hm? hee piekna.
neyfitt
Warszawa Obserwuj

Zszywek: 9 · Obserwują ją: 495

Ostatnio dodane:

Kilka miesięcy temu nawet nie marzyłam o takiej spódniczce, dzis założylam XS. 
Warto :)




**DZIEWCZYNY W WEEKEND POSTARAM SIĘ OPISAĆ JAK WYGLĄDA U MNIE CAŁY PROCES ODCHUDZANIA, CO JEM, CO ĆWICZĘ I TAK DALEJ, Z GÓRY PRZEPRASZAM, ZE NIE ODPOWIADAM NA NIEKTÓRE PYTANIA, ALE WSZYSTKO OPISZE POD NASTĘPNĄ ZSZYWKĄ :) Dziękuje za kazde miło słowo! :* Niebawem zrozumiesz, że to, co dziś wygląda jak poświęcanie się, okaże się zamiast tego najwspanialszą inwestycją, jaką kiedykolwiek zrobisz :) 57 kg vs 73 kg, walczę dalej :) Mam jakis maly kryzys, ale nie ma co. Nowy miesiąc, nowe możliwości ❤
kasia_ole19
Obserwuj

Zszywek: 20 · Obserwują ją: 146

Ostatnio dodane:

leginsy gym hero! po wiecej motywacji zapraszam na moj instagram @kasiaoleskiewicz pozowania ciąg dalszy :) po wiecej motywacji zapraszam na moj instagram @kasiaoleskiewicz po wiecej motywacji zapraszam na moj instagram -@kasiaoleskiewicz po wiecej motywacji zapraszam na moj instagram -@kasiaoleskiewicz
anddrzejek
Obserwuj

Zszywek: 160 · Obserwują ją: 543

Ostatnio dodane:

♡♡♡ ... Najsłodsi ♡♡ ...
Selevien
Obserwuj

Zszywek: 59 · Obserwują ją: 559

Ostatnio dodane:

Dzień 66.

Waga: 56,4 kg

Dzisiejszy dzień jest koszmarny. Dostałam bardzo "ciężkiej", obfitej miesiączki, a do tego grypa rozłożyła mnie na łopatki. Wszech i wobec - jestem dziś martwa. Jednak dzięki wolnemu dniu, który spędziłam w domu, miałam okazję zjeść placuszki (1 banan, 1 jajko, 50g płatków owsianych) i rybę w sosie chrzanowo-koperkowym, do której przepis zaczerpnięty był z "Doradcy Smaku". Dziś sporo jedzonka ;) jednak od teraz nie jem nic więcej, by mogło wszystko się spokojnie przetrawić. Mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze, humory są bardzo dobre. Powodzonka Kochane Zszywkowiczki, do jutra ;) Dzień 65. Waga wreszcie ruszyła, no ile można było ;D Dawno nie wrzucałam zszywki bo zabiegana jestem między uczelnią, pracą i domem. Nawet nie mam czasu się zregenerować i odpocząć (chwyta mnie grypa :( ). Obecna waga - 56,8 kg. :) Czyli 14,1 kg za mną. Z niecierpliwością czekam na dalszą utratę wagi. Aaaaa! Na szczęście upierdliwy i całodobowy głód ustąpił :) było to spowodowane dietą - organizm zatrzymał proces utraty wagi bo przechodził kolejny etap zmiany przemiany materii i takich tam milionów innych rzeczy. Jednym zdaniem - przekształcał wszystko pod kątem nowego trybu żywieniowego i wagi. Jednak głód został poskromiony. :) Trzymam kciuki za Was, życzę Wam powodzonka i dużo uśmiechu! :) do jutra! Dzień 59. Dzisiejszy dzień jest pod znakiem zmęczenia efektem plateau, bólem brzucha rano - po kanapkach z pomidorem i cebulą, później po serku wiejskim. Do tego mam gorszy humor, wszystko mnie delikatnie mówiąc wkurza i irytuje. Jednak do okresu pozostało 8. dni i teoretycznie mam prawo być marudna, zgorzkniała i paskudna. Ponownie wszystko mam w dupie. Dziki głód ustępuje, jednak wagę kopnęłabym w dupę by łaskawie się ruszyła. No nic. Takim oto mało pozytywnym akcentem z mojej strony - żegnam się z Wami i mam nadzieję, że Wasze starania są bardziej owocne, a humory bardzo dobre. Trzymajcie się ciepluto i do jutra. Dzień 58. Głodzilllli ciąg dalszy :) Odkryłam parę smutnych faktów.. 1. nie mogę spać przy odkręconym kaloryferze (chociaż uwielbiam się zagnieździć w ciepełku kiedy idę spać) i.. 2. nie mogę jeść cebuli. A tak cholernie ostatnio kocham kanapki z pomidorkiem i cebulką! Dosłownie pochłaniam je jak dzika. Później cierpię - boli i wzdyma brzuch, odbija się cebulą i lekko mdli. Niech to szlag. Dziś udało mi się kupić te cholerne jeżyny! Wreszcie! Ile można polować na nie?! ;D 
Jadłyście pomelo albo jakieś inne dzikie owoce typu - melon? Jak smakują? Chciałabym poznać nowe smaki, ale z moją wybrednością skończy się na tym że sam zapach mnie otrzepie i wyrzucę - stąd muszę mieć jakąkolwiek informacje dotyczącą owocka (realną, nie "marketingową") by się psychicznie przygotować :D 
Jutro fryzjer -> robienie odrostów + urodzinki babci :) Zero pracy, zero uczelni. Będę miała czas poćwiczyć, a przynajmniej pretekst :) jak już wcześniej pisałam, zaniedbałam ćwiczenia i jestem zła. Ale zapał do zmian zerowy więc w tym miejscu temat urywam.
Pozdrawiam Was kochane Zszywkowiczki - wiecznie głodna i zła Głodzilllaaaa...!


Ps. Przeraziłyście mnie opowieściami o okresowych jeszcze większych napadach głodu. Nic - tylko modlić się by obecny stan minął i nie wrócił :)

Ps.2. Jestem w szoku mojej pozytywnej energii po 12 godzinach pracy - teraz to zauważyłam. A niech sobie będzie :) lepsze to od marudzenia.