Opowiadanie o dojrzewaniu Marcina Borowicza


Szkice, rysunki, tutoriale


Sprawdzanie pisowni- od czego zacząć i z jakich narzędzi online skorzystać?


Więcej zszywek z tablicy

<3.

Piękne *.*
ass
.......
....
<33
❤❤❤
...
wariaci ♥
kochani ♥
...
...
tez tak chce :>
///
idealnie :D
takie ujecie *.*
7 kroków
Idealna kreska *.=
Cel jest :) Plan treningowy...
,,,
...
...
pieknie
. :3
Wspólna pasja ...
#006
Romantyczna kolacja i milio...
ewciacewcia

ewciacewcia od Yuiko_chan

Dodane 20.11 o 21:18
Obserwuj
.......

......

.

Zgłoś naruszenie

, aby dodać komentarz.

gabi777

moj nawet dobrze sie nie zaczął, a już sie skończył... po co jechać 100km, skoro tam gdzie mieszka ma pełno dziewczyn.... no ale coż jego wybor...

1  |  5.12 o 16:33  

konto-usunięte

Zależy od podejścia i definicji związku. Moim zdaniem to niby bycie razem ale jednak osobno. Nie można się spotkać i pogadać kiedy tego potrzebujemy, tylko wtedy gdy akurat jest możliwość. Poza tym druga strona może mieć swoje drugie życie i grzeszki a wracać niczym potulny baranek. No chyba, że dwie strony pozwalają sobie na takie skoki i nie oszukują się, że jest inaczej. Jeśli ktoś lubi takie luźne, niezobowiązujące związki to proszę bardzo, mnie na dłuższą metę by to nie odpowiadało. Inna sprawa jak partner wyjeżdża na określony, niezbyt długi czas...

 |  3.11 o 16:48  

iindependent

Wszystko zależy od człowieka i woli bycia razem. To już rok związku na odległość, jeszcze siedem miesięcy. Bywają naprawdę ciężkie chwile, ale moment spotkania wynagradza wszystko. :)

 |  30.10 o 21:23   Pokaż odpowiedzi

karola200295

Jest to trydne naprawde. Z dnia na dzien czujesz coraz wieksza tesknote. Wiem bo ja mieszkalam w Polsce a moj luby w Niemczech. Bylo ciezko ale przetrwalismy i teraz dolaczylam do niego :-) juz 3 tydzien razem i jest cudnie. Nadrabiamy zaleglosci :-p prawda jest taka ze jesli obojgu zalezy na drugiej polowce i sie kochacie to dacie rade ^_^

1  |  28.10 o 16:22  

Selinze

Kilometry się nie liczą o ile chce się widywać i dbać o związek :) ponad 5 lat związku na odległość, a za niecałe dwa miesiące bierzemy ślub i jesteśmy bardzo szczęśliwi :) Byliśmy dla siebie w złych i dobrych chwilach. A to jest trudne, bo nie każdy potrafi zrezygnować z pewnych obowiązków, zostawiać wszystko parę km dalej i być przy ukochanej, gdy tego potrzebuje. Czasem to nie tylko próba kilometrów. My ją pokonaliśmy, ponad 500 km :) Ale gdy chorowałam albo coś się działo zawsze był i wiem,że nigdy nie zostawi mnie w potrzebie :)

5  |  27.10 o 21:06  

DzJena

związki na odległość potrafia wiele nauczyc, wiadomo dobrych jak i zlych rzeczy, jest wiele wad i mnie sie wydaje ze nawet wiecej niz zalet, jestem w takim zwiazku 3 lata i mimo cierpienia, bólu i smutku jakie zniesc musialam uwazam ze bylo to dobra decyzja :) to trzeba przezyc na samym sobie bo doradzanie sie moze nie byc dobra forma. mi odradzali takiego zycia a poki co niezamienilabym je na zadne inne :) pozdrawiam :)

 |  27.10 o 17:21  

seniorita14056

Niestety takie związki i relacje to bardzo trudny temat. Czasem bardzo chcemy, ale jesteśmy tylko ludźmi i potrzebujemy czułości, bliskości przytulenia. Chcemy spędzać czas ze szczególnie ważną dla nas osobą, a nie wyłącznie znajomymi. Niestety czasem życie rozdaje karty tak, że w ten sposob się nie dzieje. Moim zdaniem warto mieć zawsze jakiś punkt odniesienia (tzn. cel)-coś w charakterze "za rok czy jak szybko to będzie możliwe zamieszkamy razem" lub teraz jest moment na to, że musimy się odkuć zarobić kasę itp., a potem wszystko wróci do normy. I to dziala; ) co prawda nie tęskni się mniej, ale przynajmniej ta swiadomość sprawia, że jest się spokojnym i ma się możliwość tworzenia wspólnych planów chociażby. Natomiast nawet to nie pomoże, gdy w grę wchodzi kłamstwo, zdrada i tego typu historie. Także związek na odległosc owszem, ale zadajcie sobie pytanie czy naprawdę warto i czy obu stronom zależy; )

 |  27.10 o 0:23  

Lewar97

2 lata i 2 miesiące, 250km, widujemy sie raz na 2/3 tygodnie, działa i jest wspaniale ;)

1  |  26.10 o 14:19  

orangenanu

Byłam w takim kiedyś, nawet kilku, na dłuższą metę nie wypali jeśli któreś z was się nie przeprowadzi w miejsce drugiego. Nie polecam, wręcz współczuję tęsknoty...

 |  25.10 o 23:02  

kisielcio

Ja poznalam chlopaka na wymianie międzyszkolnej. Widziałam go tylko dwa razy, ostatnio 2lata temu. Bardzo dobrze nam się rozmawiało i wgl. Ostatnio jak pisaliśmy to uznał, że nie mamy mozliwosci nawet spróbować, poniewaz nie stac nas na takie podróże. On mieszka w Niemczech, ja w Polsce. Chcialabym spróbować, ale nie chcę ryzykować straty najlepszego przyjaciela. Aktualnie jestem rozdarta :/

 |  25.10 o 20:19  
Zobacz więcej komentarzy

, aby dodać komentarz.

Użytkownicy także przypinają: