Catrice, Defining Blush Róż do policzków
Nie jestem znawczynią róży-różów:) Używam od długiego czasu mojego ulubionego połączonego z bronzerem, o którym napisze kiedy indziej.Na róż Catrice skusiłam się mile zaskoczona podkładem tej firmy. Mam kolor brzoskwiniowy- pierwszy w środkowym rzędzie. Dla mnie idealny ponieważ nie ma błyszczących, brokatowych drobinek. Bardzo napigmentowany, wystarczy bardzo delikatnie dotknąć pędzlem powierzchi aby ładnie go nałożyć. To się przekłada też na drugą stronę-łatwo przesadzić przy pierwszym nakładaniu kiedy jeszcz nie wiadomo czego się spodziewać. Długo się utrzymuje, ładnie stapia się ze skórą nie dając wrażenia kolorowej smugi, a raczej naturalnego rumieńca. Nie wysusza skóry, nie zapycha, nie pyli przy nakładaniu na pędzel. Bardzo ładne,minimalistyczne opakowanie, solidnie wykonane. Cena ok. 16 złotych, dostępne w drogerii Hebe, podobne też w Naturze i małych drogeriach. Napewno kupię jeszcze odcień pierwszy-brązowy jako bronzer i pierwszy w trzecim rzędzie ze względu na piękny delikatny odcień.
Polubili:
Ravn
Użytkownicy także przypinają:




























Tili
Mam odcień Think Pink i jestem z niego bardzo zadowolona. Świetny kosmetyk :)