Palmer's Cocoa Butter Formula Lip Balm
Mam fisia na punkcie balsamów/pomadek do ust, przyzwyczaiłam się do nich do tego stopnia, że prędzej zapomniałabym butów niż pomadki a moje usta nie dostając swojej porcji przez dłuższy czas natychmiast zaczynają się buntować suchością.
Ostatnio trochę eksperymentowałam ponieważ ulubiony do tej pory EOS w ostatnio używanej wersji Summer Fruits jakoś mnie nie porwał. Po krótkiej przygodzie z Balmi (opiszę osobno) będąc w Hebe zakupiłam ten balsma. O samej firmie słyszałam wcześniej dobre opinie choć sama nic nie używałam.
Balsam- w poręcznym opakowaniu, wysuwany sztyft,gęsty o żółtawym kolorze i kakaowym zapachu, przyjemnie się nakłada, nie rozpuszcza się szybko pod wpływem ciepła.Po nałożeniu zostawia przyjemną, aksamitną powłoczkę, która nie tłuści i daje matowe wykończenie -co jest fajne bo nie lubię błyszczących ust. Zapach utrzymuje się więc po nałożeniu wciąż czuć czekoladę, ale niezbyt mocno. Na szczęście balsam nie ma smaku:)
Filtr SPF 15 może nie jest super wysoki ale jednak jest i to się ceni. Baza z masła kakaowego, wzbogaconego witaminą E dobrze chroni usta. Niweluje uczucie suchości doraźnie ale też pomaga usunąć je w ogóle. Długo utrzymuje się na ustach, po raz pierwszy od długiego czasu nie mam potrzeby sięgania po balsam nawet kilka razy w ciągu godziny-najlepszy dowód- w czasie 1,5 godziny treningu na siłowni posmarowałam usta przed rozpoczęciem i przez cały czas nie aplikowałam ponownie:) Nie wiem jak bedzie się sprawdzał w bardziej wymagających warunkach jesienno-zimowych ale na chwilę obecną jest super :)
Użytkownicy także przypinają:



























