Która z postaci „Zemsty” wzbudziła moją największą niechęć


Jak generator tekstu AI zmienia sztukę pisania


Dłuższa forma wypowiedzi w pigułce... czyli kilka słów o tym jak się pisze wypracowanie?


_Zana_

_Zana_

Dodane 22.12 o 20:45
Obserwuj
Cetaphil MD Dermoprotektor,Balsam do ciała i twarzy.

Przypływ funduszy zmobilizował mnie do zakupu, na którym czaiłam się już bardzo długo, a teraz szczególnie intensywnie myślałam o nim z racji terapii Izotekiem. Wolałam uprzedzić fakty i zacząć dbać o skórę zanim pojawi się przesusz. Balsam kupiłam głównie z myślą o smarowaniu nim twarzy, dekoltu, ramion i pleców czyli obszarów dotkniętych trądzikiem , głównie na noc. Resztę ciała smaruję balsamem nawilżajacym z Bielendy wymieszanym z oliwką Johnsons- szkoda mi tak drogiego balsamu na przedramiona czy nogi :P Na twarz używam go wymiennie z kremem nawilżającym z Alterry, który ma bogatszą, gęstszą konsystencję. Konsystencja Cetaphilu jest bardziej lejąca, ale nie w denerwujący sposób. łatwo i szybko się rozprowadza, szybko wchłania nie pozostawiając niemiłej powłoczki. Myślę, że nadałby się pod makijaż, ale ja na dzień używam kremu z filtrem. Skóra po balsamie jest miękka, dobrze nawilżona i gładka. Nie ma suchych skórek, a drobne krostki goją się jakby szybciej. Nie podrażnia i nie zapycha tak jak obiecuje producent. Docelowo jest przeznaczony dla skóry problematycznej, trądzikowej, z AZS, ale myślę że nawet ktoś z cerą idealną bardzo by go polubił choć mając ładną buzię nie wydawałabym na balsam prawie 60 zł chyba, że do używania tylko na twarz/dekolt- wtedy dostępna półlitrowa butelka powinna starczyć na bardzo długo (jest też wersja 250 ml ).

Cetaphil MD Dermoprotektor,Balsam do ciała i twarzy.



Przypływ funduszy zmobilizował mnie do zakupu, na którym czaiłam się już bardzo długo, a teraz szczególnie intensywnie myślałam o nim z racji terapii Izotekiem. Wolałam uprzedzić fakty i zacząć dbać o skórę zanim pojawi się przesusz. Balsam kupiłam głównie z myślą o smarowaniu nim twarzy, dekoltu, ramion i pleców czyli obszarów dotkniętych trądzikiem , głównie na noc. Resztę ciała smaruję balsamem nawilżajacym z Bielendy wymieszanym z oliwką Johnsons- szkoda mi tak drogiego balsamu na przedramiona czy nogi :P Na twarz używam go wymiennie z kremem nawilżającym z Alterry, który ma bogatszą, gęstszą konsystencję. Konsystencja Cetaphilu jest bardziej lejąca, ale nie w denerwujący sposób. łatwo i szybko się rozprowadza, szybko wchłania nie pozostawiając niemiłej powłoczki. Myślę, że nadałby się pod makijaż, ale ja na dzień używam kremu z filtrem. Skóra po balsamie jest miękka, dobrze nawilżona i gładka. Nie ma suchych skórek, a drobne krostki goją się jakby szybciej. Nie podrażnia i nie zapycha tak jak obiecuje producent. Docelowo jest przeznaczony dla skóry problematycznej, trądzikowej, z AZS, ale myślę że nawet ktoś z cerą idealną bardzo by go polubił choć mając ładną buzię nie wydawałabym na balsam prawie 60 zł chyba, że do używania tylko na twarz/dekolt- wtedy dostępna półlitrowa butelka powinna starczyć na bardzo długo (jest też wersja 250 ml ).

Zgłoś naruszenie

szereetlek

używam go od kilku lat i będę używać jeszcze przez wieki!

 |  3.01 o 19:48  

Tili

Genialny produkt - świetnie nawilża, nie zapycha skóry twarzy. No cudo <3!

1  |  23.12 o 21:52   Pokaż odpowiedzi

, aby dodać komentarz.

Użytkownicy także przypinają: