KLAPA
Miał zebrać milion przy Trybunale, ale mu znowu nie wyszło wcale.
Przyjechał kaczor - strasznie się "srożył", ale znienacka znikli sponsorzy.
Pod Trybunałem mikra zadyma, bo dziś się złodziej za portfel trzyma.
Zamiast klakierów bandę opłacać, dla adwokata forsę w nim maca.
Nie ma sponsorów - nie ma i kasy, a PIS-emeryt na kasę łasy
i bez wypłaty, dla samej "sprawy", nie będzie "turlać się" do Warszawy.
Dzisiaj się kaczor za głowę łapie, bo się skończyło znowu na "klapie"
R.Grosset
Użytkownicy także przypinają:



























