cd........Można postąpić też nieco inaczej: zalać liście wodą, wsypać nieco proszku do prania, który jest antyseptykiem powodującym, że liście nie zgniją. W takim roztworze liście gotować na małym ogniu około 10 minut i odstawić na 7-14 dni, po czym usunąć miękkie tkanki tak, jak w powyższym przykładzie. Jeśli do roztworu dodamy wybielacza, liście będą mieć ładną białą barwę i nie koniecznie będzie trzeba je malować. Po nasączeniu liścia półpłynnym klejem można też zmieniać jego kształt lub specjalnie modelować. Tak spreparowanymi liśćmi można zdobić różne pudełka, okazjonalne kartki, zakładki do książek, kwiatowe obrazy, bukiety z roślinami żywymi lub suszonymi.
ja znalazłam coś takiego na cyklamen.blox.pl/2008/11/Sposoby-utrwalania-kwiatow-22.html: Liście możemy pozbawić miękiszu – pozostaje sama siateczka unerwienia. Całkowicie wyrośnięte i dojrzałe liście, a także jesienne opadające z drzew moczy się przez około 10-14 dni w wodzie z detergentem (płyn do mycia naczyń, proszek do prania) lub szarym mydłem, a następnie w tym samym roztworze doprowadza kilkakrotnie do wrzenia; nie można jednak ich gotować. Z przestudzonych liści należy usunąć miękisz, np. poprzez wypłukanie go pod silnym strumieniem wody, a pozostałą siateczkę nerwów wysuszyć i pomalować. Można też, zwłaszcza, gdy moczenie i podgrzewanie nie było dostateczne, usunąć miękkie tkanki liścia za pomocą delikatnej szczoteczki.
Ja właśnie się z tym męczę. Mam problem ze zdjęciem miąższu. Albo liść się rozrywa, albo po prostu spłukuje się to "śliskie".... Jakieś porady ma ktoś jeszcze co robię nie tak ?
Lovesweetgirl
a później je pomalować?
aaluuniaa
czym je malowac?
take_a_break
cd........Można postąpić też nieco inaczej: zalać liście wodą, wsypać nieco proszku do prania, który jest antyseptykiem powodującym, że liście nie zgniją. W takim roztworze liście gotować na małym ogniu około 10 minut i odstawić na 7-14 dni, po czym usunąć miękkie tkanki tak, jak w powyższym przykładzie. Jeśli do roztworu dodamy wybielacza, liście będą mieć ładną białą barwę i nie koniecznie będzie trzeba je malować. Po nasączeniu liścia półpłynnym klejem można też zmieniać jego kształt lub specjalnie modelować. Tak spreparowanymi liśćmi można zdobić różne pudełka, okazjonalne kartki, zakładki do książek, kwiatowe obrazy, bukiety z roślinami żywymi lub suszonymi.
take_a_break
ja znalazłam coś takiego na cyklamen.blox.pl/2008/11/Sposoby-utrwalania-kwiatow-22.html: Liście możemy pozbawić miękiszu – pozostaje sama siateczka unerwienia. Całkowicie wyrośnięte i dojrzałe liście, a także jesienne opadające z drzew moczy się przez około 10-14 dni w wodzie z detergentem (płyn do mycia naczyń, proszek do prania) lub szarym mydłem, a następnie w tym samym roztworze doprowadza kilkakrotnie do wrzenia; nie można jednak ich gotować. Z przestudzonych liści należy usunąć miękisz, np. poprzez wypłukanie go pod silnym strumieniem wody, a pozostałą siateczkę nerwów wysuszyć i pomalować. Można też, zwłaszcza, gdy moczenie i podgrzewanie nie było dostateczne, usunąć miękkie tkanki liścia za pomocą delikatnej szczoteczki.
Papuga18
Ja właśnie się z tym męczę. Mam problem ze zdjęciem miąższu. Albo liść się rozrywa, albo po prostu spłukuje się to "śliskie".... Jakieś porady ma ktoś jeszcze co robię nie tak ?
konto-usunięte
Mi nie wyszło gotowaniem ;( A liście gotowałam 2,5 godziny. Były cały czas twarde.
Papuga18
Można tak każdego liścia? Czy tylko jakieś z konkretnych drzew?
gaabiii
to mogą być jakiekolwiek liście?
Sysia7123
możne zrobić z tego ładną zawieszkę ;)
karolka21502
super pomysł ... : )