MATOŁECTWO - (ciąg dalszy przygód koziołka - Matołka)
Nie posiadam się z zachwytu, gdy głupota sięga szczytu.
Wniosek ten wynika z planów prezydenta Durnystanu.
Dziś Matołka furia dusi, że zaprzysiąc sędziów musi,
więc wymyślił że ma chęć, by zaprzysiąc tylko część.
Dziwny pomysł dopadł zbója - reszta sędziów niech się buja.
Zanim się do tego zmuszę, prędzej z furii się uduszę.
Mam do tego prawo święte, bo wszak jestem prezydentem.
Patrzcie Państwo - to nie żarty - kozioł głupi i uparty.
Wyjątkowo smutna postać, bo w dodatku cham i prostak.
Dziś mi proszę Pań i Panów,
żal mieszkańców Durnystanu ...
(R.Grosset)
Użytkownicy także przypinają:



























