MEDIA STORY
Wymyślił sobie pokurcz z łupieżem, że Narodowi media odbierze.
Z ludźmi co bez czci są i sumienia, media w szczekaczki swe pozamieniał.
Tak tendencyjne stały się , że Goebbels by dumny był z TVP.
Wziął pokurcz media w łapę jak rózgi, jął nimi trzepać Polakom mózgi.
Do głów im wtłoczył głupoty masę, aż je w bezmyślną zmienił melasę.
Dwoił i troił się dni i noce - zindoktrynował trzydzieści procent.
Na całe szczęście reszta została i od koryta karła przegnała.
Zmarszczył się pokurcz, sypnął łupieżem, w nagłej wściekłości zawył jak zwierzę
i już bandyckie PISiorów stado, do telewizji pędzi gromadą.
Przed drzwiami stają. Wrzeszczą i ryczą.
Biją ochronę i głośno krzyczą, że to ich media, że mają rację
i zarządzają ich okupację.
Zaczął się pokurcz wraz z świtą głowić, bo nie chciał mediów dać Narodowi
i prezydenta wezwał do siebie, który mu zawsze służył w potrzebie.
Rzekł mu - Andrzeju, masz się pogłowić - mediów nie mogę dać Narodowi.
Proszę - pozostaw media satrapie, zanim się w kłamstwie Naród połapie.
Pomyślał Andrzej "niezła komedia", i szybko skreślił kasę na media.
Media bez kasy - zero zabawy - pewnie satrapie Naród zostawi...
Zebrał się Naród - brew zmarszczył srogo, media bez kasy działać nie mogą.
Dać ich satrapie nie planujemy, lecz je po prostu zlikwidujemy.
Dziś Naród czeka - chyba już pora, posłać do mediów likwidatora.
Ten, nim się mediom przyjrzy z uwagą, przegoni karła i jego stado.
Szeroką miotłą gówna wymiecie, nie narodowe, lecz kacze przecież.....
(R.Grosset)
Użytkownicy także przypinają:



























