Więcej zszywek z tablicy

Kuchnia

Filet z kurczaka w jabłkowy...
Rolada ze schabu z żurawiną...
Filet z kurczaka w miodowo-...
Tarta orzechowa na krakersa...
Najszybsze ciasto jakie zna...
Maski się zmieniają, ale tw...
Pierś z warzywami i serem w...
Tarta z kurczakiem i warzyw...
Zapiekanka.....
Gołąbki bez zawijania
Przep...
mmmmm.......
Potrzebne bedą nam piersi z...
.devolay inaczej..
Zapiekane bułeczki z jajkam...
Ciasto oczy carycy
Składnik...
Delikatny jabłecznik na ser...
Najlepsze czekoladowe muffi...
Extra przekąska!
Składniki:...
Bomba z granatem :) 


Cze...
Makarony w każdej postaci :...
Dietetyczny i lekki deser z...
bułka z jajkiem...
Przepis na pieczone ziemnia...
Najszybsze mini serniczki z...
Ciężkie, mokre i  niesamowi...
Domowe Knopersy
Składniki :...
amilo36d

amilo36d

Dodane 17.02 o 21:08
Obserwuj
Najlepsze czekoladowe muffiny <3
Skład(12 babeczek):

    1 i 3/4 szklanki (300g) mąki pszennej,
    3 łyżeczki proszku do pieczenia,
    3 łyżki kakao,
    120g masła,
    1 łyżeczka pasty z ziaren wanilii (lub 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego),
    2 jajka,
    2/3 szklanki mleka,
    150g czekolady (dowolnej – u mnie biała, ale może być też ciemna czy mleczna),
    1 szklanka (220g) cukru.

 

Mąkę, proszek do pieczenia i kakao wsypać razem do miski i połączyć za pomocą trzepaczki (to nam zastępuje przesiewanie i jest dużo mniej brudotwórcze).
 
Masło rozpuścić (w mikrofali lub np. w gorącym piekarniku), odstawić do przestudzenia.
W międzyczasie posiekać czekoladę, nie musi być idealnie, ważne by było w miarę drobno.
 
W drugiej misce roztrzepać jajka, mleko i wanilię. Po połączeniu składników dodać cukier i zamieszać trzepaczką, by zaczął się rozpuszczać.
 
Suche składniki dodać do mokrych, wsypać posiekaną czekoladę i lekko zamieszać, dodać przestudzone masło. Zamieszać dosłownie kilka razy, by nie było widać mąki, ale struktura musi pozostać lekka, napowietrzona i z grudkami.
 
Formę do babeczek wyłożyć papilotkami. Przy pomocy łyżki do lodów (naprawdę się sprawdza, polecam) nakładać porcję ciasta do każdej foremki. Z tej ilości ciasta powinno wyjść co najmniej 12 babeczek, mi wyszło 18, dlatego, że lubię gdy ciasto nie wyrasta za bardzo ponad papierek i nakładam po jednej łyżce ciasta.
 
Wstawić formę do piekarnika nagrzanego do 180º C. Piec ok. 20 min, do „suchego patyczka”.
 
Babeczki są dobre także drugiego i trzeciego dnia. Można je wtedy podgrzać przez chwilę w mikrofali z kostką czekolady na wierzchu (ja tak zrobiłam). Nadają się też do mrożenia, u mnie kilka się mrozi i będą na czarną godzinę słodyczowej słabości.
 
Mniam ;)

Najlepsze czekoladowe muffiny <3

Skład(12 babeczek):

1 i 3/4 szklanki (300g) mąki pszennej,
3 łyżeczki proszku do pieczenia,
3 łyżki kakao,
120g masła,
1 łyżeczka pasty z ziaren wanilii (lub 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego),
2 jajka,
2/3 szklanki mleka,
150g czekolady (dowolnej – u mnie biała, ale może być też ciemna czy mleczna),
1 szklanka (220g) cukru.



Mąkę, proszek do pieczenia i kakao wsypać razem do miski i połączyć za pomocą trzepaczki (to nam zastępuje przesiewanie i jest dużo mniej brudotwórcze).

Masło rozpuścić (w mikrofali lub np. w gorącym piekarniku), odstawić do przestudzenia.
W międzyczasie posiekać czekoladę, nie musi być idealnie, ważne by było w miarę drobno.

W drugiej misce roztrzepać jajka, mleko i wanilię. Po połączeniu składników dodać cukier i zamieszać trzepaczką, by zaczął się rozpuszczać.

Suche składniki dodać do mokrych, wsypać posiekaną czekoladę i lekko zamieszać, dodać przestudzone masło. Zamieszać dosłownie kilka razy, by nie było widać mąki, ale struktura musi pozostać lekka, napowietrzona i z grudkami.

Formę do babeczek wyłożyć papilotkami. Przy pomocy łyżki do lodów (naprawdę się sprawdza, polecam) nakładać porcję ciasta do każdej foremki. Z tej ilości ciasta powinno wyjść co najmniej 12 babeczek, mi wyszło 18, dlatego, że lubię gdy ciasto nie wyrasta za bardzo ponad papierek i nakładam po jednej łyżce ciasta.

Wstawić formę do piekarnika nagrzanego do 180º C. Piec ok. 20 min, do „suchego patyczka”.

Babeczki są dobre także drugiego i trzeciego dnia. Można je wtedy podgrzać przez chwilę w mikrofali z kostką czekolady na wierzchu (ja tak zrobiłam). Nadają się też do mrożenia, u mnie kilka się mrozi i będą na czarną godzinę słodyczowej słabości.

Mniam ;)

Zgłoś naruszenie

, aby dodać komentarz.

Użytkownicy także przypinają: