Niestety :(
katiec
no marlin miała podobno rozmiar 40-42 :P
Misiaczeek2209
jak dla mnie chore jest to , że gdy dziewczyna nie ma mega płaskiego brzucha i zero boczków od razu popada w depresje; uważa się za mega grubą , bo jest na niej wywierana tak wielka presja przez otoczenie, w którym pewnie większa liczba kobiet non stop się odchudza, bo musi być jak te '' laski'' ze zdjęć w magazynach czy na stronach internetowych...nie ogarniam.. nie każdy rodzi się z nogami do nieba, okrągłą pupą , płaskim brzuchem i dużymi cyckami.. sory.. każda powinna być akceptowana jeżeli tylko sama się akceptuje.. Jestem gorsza bo mam boczki, nie mam płaskiego brzucha i mega chudych nóg??? :/
spina
to chore
Claudie
Naprawdę znacie kogoś, kto nazwałby dziewczynę po lewej (Britney) grubą? Może ew. słabo wysportowana, ale nikt nie powie, że jest gruba (chyba że modelki, ale to inny tok rozumowania) - ba, przed jej załamaniem nerwowym (po w sumie też) wiele facetów do niej wzdychało ;) A Marylin niestety, ale miała nadwagę, po prostu skutecznie potrafiła "odbić piłeczkę". Efekt pewności siebie i lubienia swojego ciała zadziałał na ludzi, a nie to, że kiedyś taka figura była sexy... Osobiście o wiele bardziej lubię i szanuję Audrey Hepburn - piękna, szczupła, bardzo dobra aktorka i na dodatek miała coś w głowie, pomagała ludziom podczas II wojny światowej, była oczytana i wykształcona. Marylin była blond skandalistką, która karierę i rozgłos zdobyła przez łóżko, nie była Bóg wie jak piękna nawet na tamte czasy, ale była pewna siebie, przez co rozbijała cudze małżeństwa. Zmarła w wieku 36 lat z przedawkowania narkotyków, rzeczywiście wzór do naśladowania :)
ImNotPerfectIChuj
w latach 50 byłabym miss ;)
kiniaa_95
no niestety wiele dziewczyn ma myslenie jak na obrazkach..
magicznieniemagiczna
znajdź kilka różnic...
boniwinter
hmm Marilyn wyglada nawet w tych czasach duzo bardziej kobieco od dziewczyny na drugim zdjeciu, ktorej sylwetka przypomina faceta.
Użytkownicy także przypinają:
2
1
0



























Zaloguj się, aby dodać komentarz.