PROSTE, WILGOTNE CIASTO CZEKOLADOWE.
200 g mąki 30 g kakao 30 g mąki ziemniaczanej 250 g masła/margaryny 200 g cukru 125 g czekolady mlecznej/gorzkiej (dałam pół na pół) 4 jaja 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia szczypta soli opakowanie cukru wanilinowego 3-4 łyżki rumu lub mleka ew. polewa: 150 g mlecznej/gorzkiej czekolady łyżka oleju Czekoladę drobno siekamy. Przyznaję się, że ja rozłupuję ją tłuczkiem do mięsa. :) Z białek ubijamy pianę, a masło ucieramy na puszystą masę. Wtedy dodajemy cukier, cukier wanilinowy i sól, oraz kolejno żółtka. Mąki, proszek do pieczenia i kakao przesiewamy i na przemian z rumem lub mlekiem dodajemy do tluszczu. Na koniec wystarczy wmieszać łyżką pianę i czekoladę. Ciasto wkładamy do natłuszczonej i wysypanej mąką formy o wymiarach ok. 30 cm x 11 cm (w mojej , nieco mniejszej pięło się w górę i w górę). Pieczemy ok. 60 minut w 180 stopniach. Ale to nie koniec pracy, bo po 15 minutach od wsadzenia do piekarnika robimy nożem nacięcie na głębokość ok. 1 cm. Po sprawdzeniu patyczkiem, czy aby na pewno się już upiekło, wyjmujemy z piekarnika i zostawiamy na 10 minut w formie. Potem wyjmujemy i studzimy. Chyba, że chcemy jeszcze ciepłe opędzlować marmoladą morelową przetartą przez sitko i podgotowaną z odrobiną wody. Tak jak i ja zrobiłam. Polewę pominęłam, co prawda, ale: Czekoladę rozpuszczamy na parze z olejem i mieszamy. Ciepłą polewamy ostudzone ciasto. Jeszcze całkiem ważna informacja - ciasto bez polewy można mrozić.
Użytkownicy także przypinają:


























