Tak jak pisałam wcześniej - lalka była odpowiednio przygotowania - przed bezpośrednim kontaktem z żywnością zabezpieczona była folią spożywczą. By the way - musiałam się nieco nagimnastykować by folia nie wyglądała poza masę :)
Hmm, ale przecież taka lalka nie jest atestowana do kontaktu z żywnością. Może być tak, że szkodliwe substancje o budowie polarnej zaczną przenikać do masy, która zawiera w składzie tłuszcz.... Na pewno od jednorazowego spożycia nic się nikomu nie stanie, ale dla mnie to ryzykowne żywieniowo :)
kasikwg
Tak jak pisałam wcześniej - lalka była odpowiednio przygotowania - przed bezpośrednim kontaktem z żywnością zabezpieczona była folią spożywczą. By the way - musiałam się nieco nagimnastykować by folia nie wyglądała poza masę :)
wnuniu
Hmm, ale przecież taka lalka nie jest atestowana do kontaktu z żywnością. Może być tak, że szkodliwe substancje o budowie polarnej zaczną przenikać do masy, która zawiera w składzie tłuszcz.... Na pewno od jednorazowego spożycia nic się nikomu nie stanie, ale dla mnie to ryzykowne żywieniowo :)
kasikwg
Lalka zanim trafiła do jedzenia została odpowiednio przygotowana. Więc nie było podstaw do obaw :)
wnuniu
Nie wydaje mi się dobrym pomysłem wkładanie plastikowej lalki do jedzenia :/