Wpływ kreacji bohatera tragicznego na konstrukcję czasu


Róża? Jak wygląda róża? Czy to kwiat? A może kamień?


Jak napisać życiorys, aby bez problemu dostać pracę? Poznaj sekret idealnego CV


Więcej zszywek z tablicy

Ulubione

wszystko jest jednym. Tobą.
...
...
Mmm...
Czekać...
If you're
Nom :3
tak to jest bardzo chujowe...
...
bo mi zalezy. koniec i kropka
.......
....
haha to o mnie :D
....
xxx
...
...
hahaha to prawda
prze kochane <3
...
tez pomysl :)
...
kształt obsesja !
folkowa
...
w nocy .
Nadia007

Nadia007 od alhainen

Dodane 19.03 o 23:29
Przypięte z xxx
Obserwuj

xxx

Zgłoś naruszenie

nieuchwytna

I o to w tym wszystkim chodzi. Czasami musimy po prostu zaakceptować zmiany .Doskonale wiem o czym mówisz z autopsji. Tyle, że w mojej sytuacji powód rozstania był znacznie bardziej skomplikowany, ale przeszłam już to co najgorsze. Cieszę się życiem i staram się niezbyt często spoglądać wstecz, bo wszystko przemyślałam już dziesiątki razy. Tak trzymaj, szczęścia i prawdziwej miłości ! ;)

1  |  20.03 o 19:35  

_Zana_

Jest przy mnie już 2 miesiace wciąż uparty ,że poczeka na mnie. Nie rezygnuje. Ja zrezygnowałam. Z popadania w obłęd przez poprzedniego, który okazał się dupkiem, znalazł inną po czym zostawił mnie smsem. Cały mój wywód można podsumować jednym zdaniem- czasem dobrze,że coś się kończy,że coś z naszego życia ucieka. Bo nie wiadomo kiedy pojawi się coś na co naprawdę czekamy i co przyniesie jeszcze większą radość.

8  |  20.03 o 0:01  

_Zana_

On zrezygnował ze mnie. Mi było ciężko. Bardzo. Teraz mam przy sobie faceta ,w którego oczach naprawdę widzę zaangażowanie i uczucie. Jeszcze nie potrafię wejść w nowy związek, ale wiem że on będzie czekał. A na razie w milczeniu przytula, śmieje się i pomaga zapomnieć. Nie żałuję już tego co się skończyło. Nie myślę o tym. Też mi się wydawało ,że będę opłakiwać rozstanie po 3 latach przez resztę życia, nigdy już z nikim nie będę, a jak dowiem się,że były kogoś ma( co się zresztą okazało, bo dla niej mnie zostawił) to się zabiję. Tak się nie stało.Przepłakałam swoje, było smutno, było pusto,ale z dnia na dzień coraz mniej. A kiedy pogodziłam się z sytuacją i z byciem singlem pojawił się On. Jak gdyby nigdy nic zagadał przez koleżankę o pracę. Potem już sam napisał. Pisał jeszcze następnego dnia i następnego.

2  |  20.03 o 0:01  

nieuchwytna

wolisz zrezygnować z siebie dla kogoś, kto prawdopodobnie jest tego zupełnie nie wart?

 |  19.03 o 23:21  

bluehard18

Ja zrezygnowałam...

 |  19.03 o 23:13  

, aby dodać komentarz.

Użytkownicy także przypinają: