No i moim zdanie najpiękniejsze ciało jest fit a nie po prostu chude i obwisłe:) Byłam zawsze szczupła, mam płaski brzuch ale mam teraz marzenie dorobić się kaloryferka lekkiego do kompletu z całkiem nieżle wyrobinymi na rowerze nogami i fajną pupą:) Mówiąc nieskromnie:) Ale napracowałam się na to i jestem z tego dumna:)
Moje koleżanki z grupy ze studiów, a jest ich obecnie 12 na hasło ,,aerobik" ,,sala gimnastyczna" zaczynają jęczęc. Jedna tylko tańczy i ja jeżdzę na rowerze, basen jest dla mnie właściwie samą przyjemnością i jako trening go nie traktuję:) Jestem na fizjoterapii więc muszę być sprawana i silna, mamy sporo zajęć ruchowych w każdym semsetrze. I 4/5 grupy pada po rozgrzewce, nie mówiąc co się dzieje pod koniec 1,5 godzinnych zajęć. Straszne to jest.... Może nie są to dziewczyny jakieś otyłe, ale kondycyjnie masakra...
Ja zaczęłam parę dni temu. Nie muszę chudnąć , ale czułam się bardzo źle odkąd mój rower dostał awarii i nie mogę jeździć, a i czas już taki,ż ew sumie długo bym nie pojeździła juz..:( Wizja jedynego aktywnego momentu dnia pod postacią wędrówki na uczelnię i 2 razy w tygodniu basen mnie przerażała, więc zgłosiłam się do chłopaka po plan na trening i sobie co wieczór ćwiczę i czuję się świetnie! Napewno nie przestanę nawet kiedy rower wróci i będę mogła znowy śmigać po kilkadziesiąt kilometrów dzienni:) A od jutra zaczynam też małe ćwiczonka poranne na dzień dobry:) Dziewczyny ćwiczcie nie tylko żeby schudnąć, zacznijcie żeby dobrze się poczuć, a efekt gubienia kilogramów będzie tym przyjemniejszy. I przeyjemniej się cwiczy wiedząc, że wcale nie robię tego po coś konkretnego, że muszę to odwalić , tylko żeby poczuć się świetnie:)
_Zana_
No i moim zdanie najpiękniejsze ciało jest fit a nie po prostu chude i obwisłe:) Byłam zawsze szczupła, mam płaski brzuch ale mam teraz marzenie dorobić się kaloryferka lekkiego do kompletu z całkiem nieżle wyrobinymi na rowerze nogami i fajną pupą:) Mówiąc nieskromnie:) Ale napracowałam się na to i jestem z tego dumna:)
_Zana_
Moje koleżanki z grupy ze studiów, a jest ich obecnie 12 na hasło ,,aerobik" ,,sala gimnastyczna" zaczynają jęczęc. Jedna tylko tańczy i ja jeżdzę na rowerze, basen jest dla mnie właściwie samą przyjemnością i jako trening go nie traktuję:) Jestem na fizjoterapii więc muszę być sprawana i silna, mamy sporo zajęć ruchowych w każdym semsetrze. I 4/5 grupy pada po rozgrzewce, nie mówiąc co się dzieje pod koniec 1,5 godzinnych zajęć. Straszne to jest.... Może nie są to dziewczyny jakieś otyłe, ale kondycyjnie masakra...
xolaa99x
nasz organizm przez wysiłek wydziela hormon szczęścia ;) dlatego warto
_Zana_
Ja zaczęłam parę dni temu. Nie muszę chudnąć , ale czułam się bardzo źle odkąd mój rower dostał awarii i nie mogę jeździć, a i czas już taki,ż ew sumie długo bym nie pojeździła juz..:( Wizja jedynego aktywnego momentu dnia pod postacią wędrówki na uczelnię i 2 razy w tygodniu basen mnie przerażała, więc zgłosiłam się do chłopaka po plan na trening i sobie co wieczór ćwiczę i czuję się świetnie! Napewno nie przestanę nawet kiedy rower wróci i będę mogła znowy śmigać po kilkadziesiąt kilometrów dzienni:) A od jutra zaczynam też małe ćwiczonka poranne na dzień dobry:) Dziewczyny ćwiczcie nie tylko żeby schudnąć, zacznijcie żeby dobrze się poczuć, a efekt gubienia kilogramów będzie tym przyjemniejszy. I przeyjemniej się cwiczy wiedząc, że wcale nie robię tego po coś konkretnego, że muszę to odwalić , tylko żeby poczuć się świetnie:)