Sarah18

Sarah18
Moje tablice obserwuje 477 osób Znajdź mnie Ostatnio dodane zszywki
Obserwuj
 Gdańsk
Obiecany przepis na de volaille Michela - czyli wersja na bogato ;) Z serem, szynką, masełkiem i pietruszką. Pełnia smaków i aromatów.... Dzięki temu, że roladki dopiekamy w piekarniku, mięso pozostaje bardzo soczyste, a panierka nie jest spalona. Pychotka!!!

Przepis pochodzi z najnowszej książki Michela Moran "Doradca Smaku".

De volaille według Michela Moran

Składniki:

2 podwójne piersi z kurczaka

4 plastry szynki parzonej

4 plastry żółtego sera

4 łyżeczki musztardy

50 g miękkiego masła

natka pietruszki (około 1 pełnej łyżki)

1 ząbek czosnku

sól, pieprz, przyprawa do kurczaka

1 jajko

szklanka bułki tartej

olej + masło do smażenia w proporcji 1:1

Masło wymieszać z posiekaną natką pietruszki i drobno pokrojonym czosnkiem. Doprawić świeżo mieloną solą i pieprzem.

Z piersi z kurczaka usunąć błony i chrząstki, umyć i wyciąć cztery kotlety. Wykrojone kotlety włożyć pomiędzy dwa kawałki folii spożywczej (nie ubrudzimy deski, blatu i tłuczka) i delikatnie rozbić.

Każdy kotlet posmarować musztardą, na to położyć plaster szynki i sera. Na wierzchu rozłożyć masło z pietruszką, doprawić solą i pieprzem. Zwinąć w roladki (instrukcja ze zdjęciami TU).

De volaille według Michela Moran

Roladki panierować w roztrzepanym jajku i bułce tartej z dodatkiem przyprawy do kurczaka. Na patelni rozgrzać olej z masłem (po pełnej łyżce oleju i masła). Usmażyć roladki z każdej strony na złoty kolor.

Przesmażone de volaille przełożyć do naczynia żaroodpornego, polać odrobinę tłuszczem z patelni i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180oC na około 10-12 minut (w zależności od grubości).

Smacznego :) Domowe BATONIKI DAIM! Najlepszy przepis! Boskie "ptasie mleczko", przepis po kliknięciu w zdjęcie pomidorowe naleśniki z serowo - brokułowym farszem . Ciasto:  300 ml soku pomidorowego, 1/2 szklanki wody, mąka pszenna – tyle ile „weźmie” ciasto, 2 jajka, 1 łyżeczka oregano, 1/2 łyżeczki bazylii, sól, 1/4 szklanki oleju rzepakowego lub oliwy. Farsz:  1 mały brokuł, 100 g serka topionego, 1 mały jogurt grecki, 1 czerwona cebula, 1 łyżka masła klarowanego, 7 plastrów dobrego żółtego sera (u mnie cheddar), 2 łyżki ketchupu, sól, pieprz. W misce wymieszać sok pomidorowy, wodę, jajka – dodać sól, oregano i bazylię, a na koniec olej i mąkę – wymieszać i odstawić na kwadrans. Na suchej i gorącej patelni smażyć kolejno naleśniki (mnie wyszło 7). Usmażone naleśniki przykryć ściereczką.  Brokuł podzielić na różyczki i ugotować je w osolonej wodzie (mają być miękkie). Wystudzone brokuły nieco rozgnieść i wymieszać je z jogurtem, ketchupem, serkiem topionym, zeszkloną na maśle klarowanym cebulą (pokrojoną wcześniej w drobną kostkę), solą i pieprzem.  Na każdy naleśnik położyć plaster sera żółtego, a na nim porcje farszu. Naleśniki zwijać jak sajgonki, krokiety lub złożyć w kopertę. By danie nabrało pożądanego smaku, a ser w środku się rozpuścił należy je zapiec – w piekarniku lub na patelni. Gotowe! Ciasto jak Kinder Pingui
Biszkopt:
– 5 średnich jaj
– 1/2 szkl. cukru
– 3/4 szkl. mąki tortowej
– 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
– 3 płaskie łyżki kakao
– 2 łyżki oleju
– 2 łyżki mleka (temp. pokojowa)

Białka ubić na sztywno, stopniowo dodawać cukier i ubijać, aż się rozpuści, po czym dodać żółtka i jeszcze chwilę ubijać. Następnie wlać olej i mleko, krótko zmiksować. Na koniec stopniowo przesiewać do masy mąkę z proszkiem do pieczenia i kakao, delikatnie mieszając łyżką. Ciasto wyłożyć do tortownicy (26 cm średnicy) wyścielonej pergaminem tylko na spodzie. Piec w temperaturze 180 st.C przez około 30 minut.
Upieczony biszkopt pozostawić w formie na 10 minut, po czym „objechać” nożem naokoło, wyjąć na kratkę kuchenną, zdjąć papier i pozostawić biszkopt do całkowitego wystygnięcia.

Masa:
– 500 ml śmietany kremówki (30-36%)
– 4 łyżki cukru pudru
– 50 g cukru waniliowego
– 250 g serka mascarpone
– 2 łyżeczki żelatyny

Mocno schłodzoną śmietankę ubić na sztywno, dodając cukier puder i cukier waniliowy mniej więcej w połowie ubijania.
Serek mascarpone zmiksować, aby zrobił się bardziej kremowy, po czym dodać do niego ubitą śmietankę i delikatnie wymieszać.
Żelatynę zalać niewielką ilością przegotowanej wody (może być zimna lub ciepła) w kubku lub małej miseczce. Wstawić do gorącej wody i mieszać, aż żelatyna całkowicie się rozpuści. Wyjąć z wody, dodać 1 łyżkę masy śmietankowej, wymieszać, a następnie dodać do pozostałej masy i jak najszybciej wszystko razem połączyć (w zimnej masie żelatyna dosyć szybko tężeje).

Polewa:
– 200 g czekolady (dałam po 100 g gorzkiej i mlecznej)
– 50 g masła
– 3 łyżki mleka
– 1 łyżeczka oleju

Czekoladę połamać na kawałki i wraz z pozostałymi składnikami umieścić w małym garnuszku. Z kolei garnuszek postawić na większym garnku z gorącą wodą tak, żeby nie dotykał do wody. Poczekać, aż składniki się rozpuszczą, dokładnie wymieszać i trochę przestudzić.

Biszkopt przekroić na dwa placki.
Dolny placek posmarować połową masy, wyrównać i polać polewą czekoladową (tylko tyle, żeby utworzyła się cienka warstwa). Następnie wstawić do zamrażalnika na kilka minut. Gdy polewa dobrze zastygnie, wyjąć, posmarować pozostałą masą i przykryć drugim plackiem. Całość oblać pozostałą polewą czekoladową i wstawić do lodówki (na całą noc lub dłużej).
Ciasto najlepiej kroić nożem maczanym w gorącej wodzie.