alizee23

alizee23
Moje tablice obserwuje 0 osób Znajdź mnie Ostatnio dodane zszywki
Obserwuj
 
Śliczny :) Patrzcie co nalazłam warkocz w stylu Elzy z krainy lodu *_* ... Kokardka Super ;)
kelaii
Koszalin Obserwuj

Zszywek: 2169 · Obserwują ją: 3163

Ostatnio dodane:

Nails - ombre hybryda Lítla Dímun i jej ,,prywatna''chmura Malina króliczek baletnica 45 cm ...
kawazmlekiem
Kraków Obserwuj

Zszywek: 1385 · Obserwują ją: 18803

Ostatnio dodane:

Ciasto Śnieżny puch Składniki: (na blaszkę 24x24 cm) Spód: ok. 200 g herbatników Śnieżny puch: 500 g twarogu sernikowego, zmielonego (może być z wiaderka) 3 łyżki cukru pudru 2 Śnieżki (bita śmietana w proszku) 1 szkl mleka 2 galaretki (u mnie agrestowe, mogą być również cytrynowe) 500 ml wrzącej wody Kokosowa posypka: 6 łyżek wiórek kokosowych 1 duża łyżka masła 1 łyżka cukru Przygotowanie: Spód: Blaszkę o wymiarach 24x24 cm (lub mniejszą- wtedy ciasto będzie jeszcze wyższe!) wyłożyć folią aluminiową. Na dnie poukładać herbatniki. Śnieżny puch: Galaretki rozpuścić w 500 ml wrzącej wodzie, odstawić do wystudzenia. Śnieżki zalać mlekiem i ubijać kilka minut, do uzyskania gęstej i puszystej bitej śmietany. Następnie dodać do niej cukier puder oraz zmielony ser, krótko zmiksować. Wystudzoną galaretkę strumyczkiem wlewać do masy, ciągle miksując, aż składniki się połączą. Masę śmietanowo-serową wylać na herbatniki. Schłodzić w lodówce. W międzyczasie przygotować kokosową posypkę: Masełko stopić w garnuszku, dodać cukier oraz wiórki kokosowe i smażyć kilka minut, aż kokos się zarumieni. Ważne, by nieustannie mieszać, by wiórki się nie przypaliły. Ostudzoną posypką kokosową posypać Śnieżny puch. "[...]" Prosta kartka dla matematyka Jeden z piękniejszych prezentów.
ellaheller
Toronto, Ontario Obserwuj

Zszywek: 119 · Obserwują ją: 67

Ostatnio dodane:

by Françoise Nielly by Françoise Nielly .... Serena Curmi Illustration: Farewell
olquuxd
Wałcz Obserwuj

Zszywek: 1123 · Obserwują ją: 9243

Ostatnio dodane:

Nowa przypinka na wieczór panieński już dostępna w GodsToys :). drink bar obrączki z yes Cudna ...
liwia1
Obserwuj

Zszywek: 513 · Obserwują ją: 2346

Ostatnio dodane:

Ryba po grecku Pączki w 5 minut (serowe, z twarogu)
 szybkie mini pyszności, które zajmują niewielką chwilę, a w dodatku są banalnie proste w wykonaniu,Wedle uznania możecie je nadziać kremem budyniowym, dżemem, czy też kremem czekoladowym… lub po prostu oprószyć je cukrem pudrem  


    300g twarogu z wiaderka (lub twaróg minimum 3-krotnie mielony)
    2 duże jajka
    3 czubate łyżki cukru pudru (ok. 60g) do ciasta + odrobina do oprószenia pączków
    2 szklanki* mąki pszennej (ok. 320g)
    szczypta soli
    2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
    1 łyżeczka aromatu cytrynowego
    1 kieliszek wódki (25ml; by pączki wchłaniały mniej tłuszczu)
    olej do smażenia
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
W niskim i szerokim garnku rozgrzać olej.
W międzyczasie, gdy olej się nagrzewa należy przygotować ciasto na pączki.
Jajka wraz z cukrem i twarogiem zmiksować na jednolitą masę, następnie dodawać przesianą mąkę wraz z proszkiem do pieczenia i szczyptą soli, cały czas miksując. Pod koniec dodać wódkę i aromat cytrynowy. Zmiksować.
Ciasto na pączki wychodzi dość kleiste, więc by łatwiej się formowało pączusie, to należy wysmarować ręce olejem, a następnie z ciasta formować mini kuleczki (takie na ok. 3-4cm) i wrzucać na rozgrzany olej.
Pączki serowe z reguły podczas smażenia same się obracają i rumienią równomiernie z każdej strony. Jeśli by jednak tego nie zrobiły, to delikatnie trzeba obrócić je na drugą stronę, gdy ta pierwsza zrobi się już dość rumiana.
Usmażone pączki wykładać na talerz wyściełany ręcznikiem papierowym, by odsączyły się z nadmiaru tłuszczu.
Na koniec oprószyć cukrem pudrem lub nadziać dowolnym nadzieniem. Oponki Laminowanie włosów - cała prawda i jak to zrobić... Potrzebujemy: * 1/4 szkl gorącej wody, * łyżka żelatyny, * pół łyżki odżywki do włosów lub maski Żelatynę dokładnie rozpuszczamy w gorącej wodzie. Zostawiamy by ostygło i idziemy myć włosy. Wracamy do żelatyny - dodajemy odżywkę/maskę i opcjonalnie można dodać kilka kropel oliwy z oliwek/oliwki babydream/hipp. Mieszamy na gładką masę i nakładamy równomiernie na całe włosy. Na włosy nakładamy foliowy czepek, a potem ręcznik i zostawiamy w takim ciepełku na 45 minut. Nie więcej. Po tym czasie płuczemy włosy chłodną wodą. Żelatyna wnika we włosy i uzupełnia braki w strukturze. A chłodna woda sprawia, że łuski włosa są domknięte. Co zauważyłam po laminowaniu? Włosy były niesamowicie miękkie, gładkie, jednocześnie grube i "mięsiste", błyszczące, sypkie, bardziej elastyczne, nie ma mowy o puszeniu, chociaż wiem, że brzmi to jak bajka na dobranoc. To kolejny zabieg, który moje włosy uwielbiają. Myślę, że warto spróbować na własnych włosach. Efekt utrzymuje się przeciętnie do 5 myć dlatego lepiej nie robić go częściej niż raz na 2 tygodnie. Pamiętajcie jednak, że nie należy go powtarzać zbyt często, bo możecie przeproteinować włosy (wtedy będą sianowate). Za laminowanie w salonie fryzjerskim zapłacicie ok. 500zł za zabieg, a koszt domowego laminowania to max 5zł. * Może efekt nie wygląda dokładnie tak jak na zdjęciu, bo to kwestia stylizacji, ale przy dotykaniu włosów na pewno będzie odczuwalna różnica. :)
Jasprit
Szczecin Obserwuj

Zszywek: 113 · Obserwują ją: 72

Ostatnio dodane:

Placuszki z kaszy mannej i twarogu Shake bananowy z mlekiem kokosowym, płatkami owsianymi i nutą cynamonu (można pominąć). Sycący, gęsty, lodowy, kremowy, pyszny. Bez cukru i bez nabiału. PTASIE MLECZKO Z CHIA część czekoladowa - 1 puszka mleczka kokosowego (najlepiej ekologicznego) - 400 g - 2 łyżki kakao (lub karobu) - 4 łyżki ksylitolu* - szczypta cynamonu - szczypta soli - 2 łyżeczki agaru część biała: - 1 puszka mleczka kokosowego - 400 g - 100 ml mleka roślinnego (u mnie owsiane) - 4 łyżek nasion chia - 1 łyżka miodu (w wersji wegańskiej syrop z agawy) - 3 łyżki ksylitolu* - 1 łyżka pasty waniliowej (można użyć ekstraktu z wanilii lub ziarenek z 1 laski wanilii) - 1 i 1/2 łyżeczki agaru Potrzebne nam będą dwa garnki - jeden do części czekoladowej, drugi do części białej. W każdym z nich umieszczam wszystkie składniki oprócz agaru. Całość podgrzewam i jednocześnie dokładnie mieszam trzepaczką. Gdy masa się zagotuję, dodaję agar i bardzo dokładnie mieszam. Całość gotuję jeszcze ok. 10 min. Blaszkę (20x20cm) wyścielam papierem do pieczenia. Na dno jej wylewam 1/2 masy czekoladowej. Wstawiam do lodówki na ok. 2-5 min. Gdy masa lekko stężeje wykładam na nią część białą. Ponownie wstawiam do lodówki, ale tym razem na 10-15 min. W tym czasie reszta masy czekoladowej nam stężeje. Nie martwy się, bo wystarczy ją ponownie podgrzać i dokładnie wymieszać (ewentualnie dodać 1 łyżeczkę mleka, gdyby masa za mocno odparowała). Gdy masa z chia lekko stężeje, wylewam na nią pozostałą masę czekoladową. Całość przykrywam folią aluminiową lub spożywczą i wstawiam do lodówki na ok. 3 h. Po tym czasie kroję stężałą masę na małe kawałki i rozkoszuje się ich niezwykłą lekkością :) Najlepsze calzone! :) mega proste a jakie dobre!!!! :) przepis krok po kroku po kliknięciu w zdjęcie