• O Zszywce
  • Popularne
    • Architektura
    • Mój świat
    • Cytaty
    • Ogród
    • DIY - Zrób to sam
    • Podróże i widoki
    • Design
    • Pozostałe
    • Dieta
    • Przyroda
    • Dzieci
    • Rozrywka
    • Eko
    • Rzeczy
    • Fitness i Sport
    • Selfie
    • Fotografia i Grafika
    • Sztuka
    • Gadżety
    • Tatuaże
    • Humor
    • Uroda
    • Książki
    • Vintage
    • Kuchnia
    • Wesele
    • Ludzie
    • Wystrój wnętrz
    • Moda damska
    • Zakupy
    • Moda męska
    • Zwierzęta
    • Motoryzacja
    • Święta i okazje
    • Video
  • Wszystkie
    • Architektura
    • Mój świat
    • Cytaty
    • Ogród
    • DIY - Zrób to sam
    • Podróże i widoki
    • Design
    • Pozostałe
    • Dieta
    • Przyroda
    • Dzieci
    • Rozrywka
    • Eko
    • Rzeczy
    • Fitness i Sport
    • Selfie
    • Fotografia i Grafika
    • Sztuka
    • Gadżety
    • Tatuaże
    • Humor
    • Uroda
    • Książki
    • Vintage
    • Kuchnia
    • Wesele
    • Ludzie
    • Wystrój wnętrz
    • Moda damska
    • Zakupy
    • Moda męska
    • Zwierzęta
    • Motoryzacja
    • Święta i okazje
    • Video
  • Społeczności
  • Tagi
  • Przycisk dodaj
  • Widget na stronę
  • Pliki cookies
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Pomoc
  • Kontakt
ZALOGUJ
ZAREJESTRUJ SIĘ

temeris

temeris
Moje tablice obserwuje 1 osoba Znajdź mnie Ostatnio dodane zszywki
Obserwuj
 
Potrzebuję kopa w tyłek, żeby zrobić to co zrobić muszę choć się boję. Ale dla mojego zdrowia psychicznego jest to niestety jedyne wyjście. Mianowicie- spotykałam się 2 miesiące z facetem, wszystko super ładnie. Ostatni raz widzieliśmy się 2 tyg temu. Cały zeszły tydzień od poniedziałku odzywał się bardzo sporadycznie tzn. w pon. potem chwilę pisania w środę i aż w sobotę wieczorem,pomiędzy moje wiadomości tylko czytał.. W sobotę wieczorem dzwonił, ale byłam tak zła, że nie odebrałam, poza tym pewnie zaczęłabym ryczeć w słuchawkę. Chwilę później napisał, przepraszał, tłumaczył się dlaczego tak się zachowywał (początek semestru, treningi w dwóch drużynach, siostra rozbiła mu auto..). Pisaliśmy chwilę, zachowywał się jak zawsze, jakies buziaczki, zdrobnienia którymi się do mnie zwracał. Niedziela cisza, w pon wieczorem napisałam ja, odczytał i olał. Dziś też zero. Pytałam dwa razy w tamtym tyg o co chodzi i jak coś to ma powiedzieć wprost- o nic nie chodzi, tylko jest zawalony wszystkim. No spoko. Ale na chwilę obecną już widzę, że wbrew temu co mówił jak to faceci-woli milczeniem załatwić sprawę zamiast powiedzieć wprost fajnie było ale się skończyło.
Skutek- siedzę zryczana;( bo oczywiście zaczęło mi zależeć, biję się z myślami, żeby napisać mu co sądzę o tej sytuacji i się po prostu pożegnać. Pewnie lepiej byłoby zadzwonić, ale w ten sposób raczej się sensownie nie wysłowię. Zapewne po tym sprawa definitywnie się zakończy. Z jednej strony tak będzie lepiej, a z drugiej jak to głupia baba nadzieja mnie jeszcze trzyma choć wiem, że to bez sensu.
Czekać, pisać, dzwonić??  A może też milczeć?

Tablic
4
Zszywek
1
Ulubionych
0
Aktywność
»
Obserwowanych
0
Obserwuję
0
Obserwują
0

Fotografie

Potrzebuję kopa w tyłek, że...
Obserwuj tablicę

Ulubione

Obserwuj tablicę

Pomysły

Obserwuj tablicę

Mój styl

Obserwuj tablicę
Następna strona

Witaj na Zszywacz.pl!
Załóż konto i zyskaj.

Załóż konto Masz już konto? Zaloguj się »