Sama tak miałam. ale jak się zabrałam do działania to 2 miesiące zleciały jak z bicza strzelił. Dziś umiem odmówić kawałka czekolady, zjedzenia batona czy dołożenia sobie dokładki obiadu. Postawiłam na 5 posiłków co 3 godziny i powiem, że to super sprawa, bo jem w mniejszych ilosciach, czuję się lekko a na dobrą sprawę 3 godziny zlatują na tylko szybko, że mam wrażenie, że jem więcej (bo częściej) niż wcześniej a tak na prawdę jem mniej (żyję trochę w kłamstwie z mózgiem). Musisz się mega zaprzeć i do tego dążyć, musisz robić to tylko i wyłącznie dla siebie i swojego szczęścia.
Jesli powalczysz wiecej niz te dwa tygodnie, do konca zycia bedziesz to robic ;) trzeba się wkręcić. Może robisz to wbrew swojej woli, nie masz z tego satysfakcji ? - jesli nie to odpuść i zamij sie czymś innym
nadziejka_oo
Sama tak miałam. ale jak się zabrałam do działania to 2 miesiące zleciały jak z bicza strzelił. Dziś umiem odmówić kawałka czekolady, zjedzenia batona czy dołożenia sobie dokładki obiadu. Postawiłam na 5 posiłków co 3 godziny i powiem, że to super sprawa, bo jem w mniejszych ilosciach, czuję się lekko a na dobrą sprawę 3 godziny zlatują na tylko szybko, że mam wrażenie, że jem więcej (bo częściej) niż wcześniej a tak na prawdę jem mniej (żyję trochę w kłamstwie z mózgiem). Musisz się mega zaprzeć i do tego dążyć, musisz robić to tylko i wyłącznie dla siebie i swojego szczęścia.
koperpospolity
Jesli powalczysz wiecej niz te dwa tygodnie, do konca zycia bedziesz to robic ;) trzeba się wkręcić. Może robisz to wbrew swojej woli, nie masz z tego satysfakcji ? - jesli nie to odpuść i zamij sie czymś innym