PRASOL
(wierszyk tragiczno - futurystyczny)
Wiatr historii mocno wieje; wpada złodziej za złodziejem.
Część z nich, kiedy wpadną wreszcie, szuka szczęścia w Budapeszcie.
Tam tokajem leczy troski znany złodziej Romanowski.
Inni przed więzieniem lęki leczą w kraju Łukaszenki.
Fala prawdy szybko wzbiera - tam afera, tu afera.
Tam Mateusz - król złodziei, tutaj Telus - handlarz kniei.
Złodziejaszków nikt nie zliczy : Wosiów, Czarnków, Berkowiczy.
Wszyscy azyl znajdą w porę, pod "ochronnym parasolem".
Rozpiął ten parasol wielki słynny "złodziej kawalerki",
co się znakomicie bawi gdy złodzieja ułaskawi.
(R.Grosset)
Użytkownicy także przypinają:
2
1
0
[Tags] Drożdżowe zajączki na Wielkanoc w tym w ...
fotoamator Pięknie wyglądają i pewnie są smaczne.



























