popieram, nabijam dziennie po 30-40 km i nie zamieniłabym tego na żaden inny sport:) rower jako największa świętość ,,śpi" w moim pokoju i jest najdroższą rzeczą jaką miałam i mam obecnie:) Na początku trochę się bałam umięśnienia nóg (bo mam sporo bardziej niz na zdjęciu) ale teraz jestem z niego dumna:) poza tym nie tylko nogi zyskały,ale też pupa i brzuch, a nawet ramiona:) W tym roku czekają mnie dwa poważne wyzwania, druga edycja rowerowej wyprawy na kilkaset kilometrów z siostrą , szwagrem i chłopakiem i pod koniec sierpnia- pierwsze zawody MTB , wprawdzie amatorsko i na trasie średniej długości ,ale pracuję codziennie żeby dobrze wypaść:) A na zdjęciu- piękna figura, jeśli twoja to zazdroszczę bo ja jestem niska i takich nóg nigdy nie będę mieć:)
Manczi
a masz zdjęcie przed albo coś? ;) gratuluje, kawał świetnej roboty ;)
pj82942
ja też śmigam rowerkiem prawie codziennie 15-30km. Tylko rower dał takie efekty? :)
versacee933
przepiękna figura
Obcasik
Taka figura tylko po rowerze i bez dodatkowych ćwiczeń?
_Zana_
popieram, nabijam dziennie po 30-40 km i nie zamieniłabym tego na żaden inny sport:) rower jako największa świętość ,,śpi" w moim pokoju i jest najdroższą rzeczą jaką miałam i mam obecnie:) Na początku trochę się bałam umięśnienia nóg (bo mam sporo bardziej niz na zdjęciu) ale teraz jestem z niego dumna:) poza tym nie tylko nogi zyskały,ale też pupa i brzuch, a nawet ramiona:) W tym roku czekają mnie dwa poważne wyzwania, druga edycja rowerowej wyprawy na kilkaset kilometrów z siostrą , szwagrem i chłopakiem i pod koniec sierpnia- pierwsze zawody MTB , wprawdzie amatorsko i na trasie średniej długości ,ale pracuję codziennie żeby dobrze wypaść:) A na zdjęciu- piękna figura, jeśli twoja to zazdroszczę bo ja jestem niska i takich nóg nigdy nie będę mieć:)