Działanie i odpowiedzialność kontra bierność i obojętność – postawy człowieka wobec spraw narodowych i społecznych na przykładzie wybranych utworów literackich z różnych epok


Generator tekstu online


Sztuczna inteligencja, która pisze wypracowania: jak działa oraz jakie ma wady i zalety?


eleonor

eleonor

Dodane 18.08 o 17:29
Obserwuj
ZAGADKA 6

Gdy prezes dojarkę wyniósł na salony, a syn jej na księdza został wyświęcony.
wydawało jej się, że sięgnęła nieba i że nic jej w życiu więcej nie potrzeba.
Brała sobie z kasy ile jej się chciało. przekonując że to jej się należało.
Zawodząc żałośnie, zanudzała świat, tym co Tusk jej robił długich osiem lat.
Raz tylko, chwilowo, była w tarapatach, z winy szarży SOP-u na małego Fiata. 
Zgubiło dojarkę prostackie gadulstwo, gdy między sejmowe rzuciła "pospólstwo",
na pytanie czy rząd z kasą się "wyrobi", informację o tym ile kto zarobił.
Taki "długi jęzor" nie przystoi damom, trudno więc się dziwić, że prezes wpadł w amok
i choć ledwo chodził, na kolano chory, zechciał ją na powrót pognać do obory.
Zlitował się wszakże ,lecz podjął staranie, by dojarkę pilnie skazać na wygnanie.
W Europarlamencie zginie w posłów tłumie, a choć gada bzdury nikt jej nie zrozumie.
Siedem lat minęło, a jej wciąż nie zbrzydło.
Siedzi w tej Brukseli niby w skórze szydło.
W obcym się języku nie ozwie ni słowem,
w domu zostawiając męża oraz krowę.

(R.Grosset)

ZAGADKA 6


Gdy prezes dojarkę wyniósł na salony, a syn jej na księdza został wyświęcony.
wydawało jej się, że sięgnęła nieba i że nic jej w życiu więcej nie potrzeba.
Brała sobie z kasy ile jej się chciało. przekonując że to jej się należało.
Zawodząc żałośnie, zanudzała świat, tym co Tusk jej robił długich osiem lat.
Raz tylko, chwilowo, była w tarapatach, z winy szarży SOP-u na małego Fiata.
Zgubiło dojarkę prostackie gadulstwo, gdy między sejmowe rzuciła "pospólstwo",
na pytanie czy rząd z kasą się "wyrobi", informację o tym ile kto zarobił.
Taki "długi jęzor" nie przystoi damom, trudno więc się dziwić, że prezes wpadł w amok
i choć ledwo chodził, na kolano chory, zechciał ją na powrót pognać do obory.
Zlitował się wszakże ,lecz podjął staranie, by dojarkę pilnie skazać na wygnanie.
W Europarlamencie zginie w posłów tłumie, a choć gada bzdury nikt jej nie zrozumie.
Siedem lat minęło, a jej wciąż nie zbrzydło.
Siedzi w tej Brukseli niby w skórze szydło.
W obcym się języku nie ozwie ni słowem,
w domu zostawiając męża oraz krowę.

(R.Grosset)

Zgłoś naruszenie

, aby dodać komentarz.

Użytkownicy także przypinają: