eleonor

Obojętność jest najłagodniejszą formą nietolerancji. I tego proszę przestrzegać
eleonor
Moje tablice obserwuje 16 osób Znajdź mnie Ostatnio dodane zszywki
Obserwuj
 nad Wisłą
KACZE MIESIĄCZKOWANIE

Od "miesiączki" do "miesiączki", od oklasków puchną rączki.
Za to żeby głośno było „Zondacrypto” zapłaciło.
Zdarte od okrzyków gardła, dawno już nienawiść zżarła.
Koło schodków stać gotowi, sekundując kaczorowi.
 Rozpychają się od rana pięści, łokcie i kolana.
Epitety, wrzaski, jęki, niecą w dal bezzębne szczęki
Stara gwardia murem stanie, kiedy przyjdzie turlać wianek.
Oni tworzą PIS-u zręby, pięćset jajek i dwa zęby..
Tak co miesiąc - dziesiątego, walczy gwardia Kaczyńskiego. 

R.Grosset TAJEMNICA GRANATNIKA

Tajemnica granatnika, nie wie o niej nikt.
Tajemnica granatnika, znasz ja tylko Ty.

Kiedy rano serce miasta znów zaczyna pikać,
obejmujesz twardą dłonią kibić granatnika.
Zimowego słońca promień gości w nieba bramie,
a Ty czujesz się herosem, który opór łamie.

Tajemnica granatnika, nie wie o niej nikt.
Tajemnica granatnika, znasz ja tylko Ty.

Grono Twych współpracowników podziw wręcz rozsadza,
gdy Ty, pewien swych wyników, palec na spust składasz.
Potem tylko huk straszliwy i w podłodze dziura.
Wiernych druhów nic nie zdziwi - wszyscy krzyczą "hura".

Tajemnica granatnika, nie wie o niej nikt.
Tajemnica granatnika, znasz ja tylko Ty.

Choć daleki jeszcze jestem od paniki szału,
lecz zaczynam policyjnych bać się generałów.
Czas najwyższy już się wyrwać z tych tłumaczeń matni.
Czas najwyższy prawdę wyznać, którą zna granatnik.

Tajemnica granatnika, nie wie o niej nikt.
Tajemnica granatnika, znasz ja tylko Ty. 

(R.Grosset) PI_STAN UMYSŁU

Na wzór przedszkolnych bandy urwisów, szczekała w Sejmie posłanka PIS-u.
Drugiej posłance "palma odbiła", z ławy poselskiej ,jak pies "prosiła",
a między nimi wyła gromadą posłów wataha ,jak wilków stado.
Wrzawa na sali, wrzaski i krzyki, jak chuligańskiej tłuszczy wybryki.
I zrozumieli ludzie nad Wisłą - PIS to nie partia - to stan umysłu.

(R.Grosset) MUŁ I MUŁŁA

Kiedyś w Turcji ,pewien mułła na jarmarku kupił muła 
i nie wyobrażał sobie, że muł mułłę "w konia" zrobi.
Zaczął hulać po Stambule, oczywiście wciąż na mule.
Co dzień bólu mu przyczyniał, lejąc batem po pęcinach.
Dogadywał też czasami, że zamieni go w salami,
aż muł, szczerząc żółty kieł, wyżarł z mułły jedno "ł"
i rzekł - gdy twe "ł" przeżułem, jesteś mułło zwykłym mułem.
Jako ,że dwa "ł" mam w sobie, ja za mułłę od dziś "robię".
Raźnie zarżał i (dla hecy), mulle wskoczył muł na plecy. 

(R.Grosset) SĄDA-KRYPTA

Znowu afera "jak ta lala", dziś ,dla odmiany, sprawa Krala.
Nie dał "uciszyć" się jak Suszek i chce coś ugrać na swej skrusze.
W drużynie z Żurkiem teraz zagra.
Co informacja to paragraf.
W PIS-ie nogawek słychać łopot; choć świadek "mały" - wielki kłopot.
Również redakcja "Republiki", wkrótce w Temidy wpadnie wnyki.
Piesiewicz wpadł w wisielczy nastrój, flagę opuścił do pół masztu.
Batyr, gdy zgrozę ujrzał z bliska, po cztery snusy pcha do pyska.
Kral, skrupulatny człek jak wiecie, wszystkie dowody ma w komplecie.
Ci, co złodziejską poszli drogą, od kilku nocy spać nie mogą.
To się powinno ,będę szczery, stać "sąda-kryptą" ich kariery. 

(R.Grosset)