eleonor

Obojętność jest najłagodniejszą formą nietolerancji. I tego proszę przestrzegać
eleonor
Moje tablice obserwuje 16 osób Znajdź mnie Ostatnio dodane zszywki
Obserwuj
 nad Wisłą
CHWILA NA GRILLA

Wiekopomna przyszła chwila: Hiperzłodziej robi grilla
i zaprasza do stolików kamaryli sympatyków.
Już na wiecach słychać wrzaski : "Przybywajcie na kiełbaski".
Jeśliś gruby - nie ma sprawy, jedz kiełbaski bez obawy,
bo przypowieść mądra uczy, że kradzione nie utuczy. ZIOBROKOBRA

W wyniku Polski licznych starań, Ziobro znów znalazł się w opałach.
Węgrzy dziś dotrzymali słowa i gra zaczęła się od nowa.
Wczoraj uchodźca i azylant, lecz wystarczyła krótka chwila:
Iluzoryczne szczęście prysło - znów jest złodziejem - aferzystą.
Ma przy tym coraz mniej komfortu, będąc złodziejem bez paszportu.
W dodatku stoi przed kłopotem, czekając na "czerwoną notę".
Przyszłość rysuje się dość słabo: rola eunucha u Arabów ?
Może nań etat czekać także strażnika w syberyjskim łagrze.
Ma odpowiednie referencje, charakter oraz kompetencje.
Może też, jak już przed nim wielu, los w kolumbijskim wieść kartelu
i z zapłakanym, smutnym pysiem, dragi w pluszowe chować misie.
Może przyciągnie go gościna koreańskiego "wuja Kima".
Jest jeszcze kilka możliwości i krajów, co go pragną gościć.
Za nim zaś łowców cieni grupka, ruszy z zadaniem  - znaleźć "zgubka". 

(R.Grosset) JAROSŁAW GŁUPI

Dziś znowu mlaskacz żebrze o kasę, bo są kaczory na kasę łase.
Partia się szybko pogrąża w nędzy, bo "demokracja żąda pieniędzy".
Ciekawe ,kto tę bajeczkę kupi, którą nam głosi "Jarosław głupi",
który swój order zwrócił dlatego, że był on "Jarosława Mądrego".
Na wierzch wypływa więc prawda szczera, że go szyderczo order uwierał. 

R.Grosset PESTYCYDY - (ciąg dalszy przygód koziołka - Matołka)

Wieści niedziela nam przywiozła, że chciano kiedyś otruć kozła.
Zapewne z pestycydem siano cichcem na obiad mu podano.
A jak by tego było mało, w szczycie kampanii to się stało.
Struł się Matołek niesłychanie, tak że wiecować nie był w stanie.
Biedaczek, osłabiony srodze, legł w autobusie na podłodze.
Świcie też było niewesoło, bo wszystko im obrzygał wkoło.
Aż podejrzenie przyszło rano,
że było to NIEMIECKIE SIANO. BILOKACJA

Zdominował temat prasę, że zarobił lekarz kasę.
Typ bezczelny, łobuz jeden... Wszak powinien "klepać biedę".
Wszyscy się zastanawiają - ileż oni zarabiają 
i szukają wciąż przyczyny zła, w ich stawkach za godziny.
Ja się na to nabrać nie dam, wszak nie w stawce tutaj bieda.
Jeśliś dobrym jest lekarzem, to miej odpowiednią gażę.
Problem w tym, że źle się dzieje, gdy w szpitalu są złodzieje.
Typy te , na forsę łase, na godzinach "trzepią kasę".
U nich doba (o to chodzi), ma czterdzieści osiem godzin,
zaś (gdy się zaszaleć chce), nawet siedemdziesiąt dwie.
Łatwo jest rozpoznać szuję, bo w trzech miejscach się znajduje.
Tu ma dyżur, tam przyjmuje, ówdzie leki rozpisuje.
Spóźni się o dwie godziny, wcześniej wyjdzie bez przyczyny,
w międzyczasie ,nienachalnie, przez telefon lecząc zdalnie.
Tu rozpisze, tam rozliczy, potem kasę idzie liczyć...
Że sumienia nie ma wcale, czas też znajdzie by "poszaleć"
By przywrócić prawdzie rację
weźmy się za BILOKACJĘ 

(R.Grosset)