karolina10031995

karolina10031995
Moje tablice obserwuje 0 osób Znajdź mnie Ostatnio dodane zszywki
Obserwuj
 
SERNIK Z MUSEM Z KIWI Brownies z serem i dżemem malinowym, link do przepisu w komentarzu Omlet biszkoptowy - przepis od ilovebake.pl Próbował kto? :) Ja, tak- PYSZNE :) Skomponowanie sałatki? Nic łatwiejszego. Połącz składniki, dużo warzyw, nieco oliwy z oliwek lub oleju, dodaj trochę sera lub mięsa, ugotowany makaron. Wymieszaj i gotowe. :)
alex9513x
Paryz Obserwuj

Zszywek: 50 · Obserwują ją: 315

Ostatnio dodane:

23.01 Obiad: Malo estetycznie ale pyszny tunczyk w sosie pomidorowym Obiad 24.11 - Piers z kurczaka, czerwona i zolta papryka,cukinia, salata i kasza jeczmienna 23.11 Lunch 
Po tygodniu choroby i objadania sie slodyczami wrescie powrot do normalnych posilkow o stalych porach 15.11 Obiad: kurczak, brokul, cukinia, groszek, zielona papryka i zielona fasolka. Do tego pelnozianisty chlebek z mozarella  light
ania491997
Obserwuj

Zszywek: 1662 · Obserwują ją: 1401

Ostatnio dodane:

Piękny bukiet na ślub <3 bukiet ślubny...123 Nowoczesne Ciasta – TOP 15 Przepisów na Domowe Wypieki ciemna lazienka
2drinkpl
łódź Obserwuj

Zszywek: 641 · Obserwują ją: 2347

Ostatnio dodane:

Kolorowe shoty <3 Grzaniec bezalkoholowy Shake waniliowo-nutellowy Drinki ze składników z Biedronki
LuxuryShopping
Warszawa Obserwuj

Zszywek: 314 · Obserwują ją: 11574

Ostatnio dodane:

JAK SCHUDNĄĆ BEZ DIETY I BEZ ĆWICZEŃ ODCHUDZANIE BEZ DIETY. Jak włączyć hormony i schudnąć - ZRÓB TAK, JAK RADZĄ ENDOKRYNOLODZY i SCHUDNIJ. Utrata masy ciała gwarantowana. PŁASKI BRZUCH W 8 MINUT - ODKRYWAMY SEKRET POPULARNYCH AMERYKAŃSKICH AKTOREK NA PŁASKI BRZUCH - robi furorę nawet ... w Chinach TYLKO 8 MINUT !!! warto, bo skuteczne i proste Ten napój odchudza, spala tłuszcz jak szalony i.. robi karierę w Internecie. 1 ważny przepis
Oto prosta domowa receptura na odchudzający napój, który:

- przyspiesza metabolizm,

- spala tłuszcz i

- odchudza.

Jest tani i zadziwiająco skuteczny.

A składniki można kupić w każdym sklepie a przepis po kliknięciu w fotkę
Selevien
Obserwuj

Zszywek: 59 · Obserwują ją: 559

Ostatnio dodane:

Dzień 66.

Waga: 56,4 kg

Dzisiejszy dzień jest koszmarny. Dostałam bardzo "ciężkiej", obfitej miesiączki, a do tego grypa rozłożyła mnie na łopatki. Wszech i wobec - jestem dziś martwa. Jednak dzięki wolnemu dniu, który spędziłam w domu, miałam okazję zjeść placuszki (1 banan, 1 jajko, 50g płatków owsianych) i rybę w sosie chrzanowo-koperkowym, do której przepis zaczerpnięty był z "Doradcy Smaku". Dziś sporo jedzonka ;) jednak od teraz nie jem nic więcej, by mogło wszystko się spokojnie przetrawić. Mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze, humory są bardzo dobre. Powodzonka Kochane Zszywkowiczki, do jutra ;) Dzień 65. Waga wreszcie ruszyła, no ile można było ;D Dawno nie wrzucałam zszywki bo zabiegana jestem między uczelnią, pracą i domem. Nawet nie mam czasu się zregenerować i odpocząć (chwyta mnie grypa :( ). Obecna waga - 56,8 kg. :) Czyli 14,1 kg za mną. Z niecierpliwością czekam na dalszą utratę wagi. Aaaaa! Na szczęście upierdliwy i całodobowy głód ustąpił :) było to spowodowane dietą - organizm zatrzymał proces utraty wagi bo przechodził kolejny etap zmiany przemiany materii i takich tam milionów innych rzeczy. Jednym zdaniem - przekształcał wszystko pod kątem nowego trybu żywieniowego i wagi. Jednak głód został poskromiony. :) Trzymam kciuki za Was, życzę Wam powodzonka i dużo uśmiechu! :) do jutra! Dzień 59. Dzisiejszy dzień jest pod znakiem zmęczenia efektem plateau, bólem brzucha rano - po kanapkach z pomidorem i cebulą, później po serku wiejskim. Do tego mam gorszy humor, wszystko mnie delikatnie mówiąc wkurza i irytuje. Jednak do okresu pozostało 8. dni i teoretycznie mam prawo być marudna, zgorzkniała i paskudna. Ponownie wszystko mam w dupie. Dziki głód ustępuje, jednak wagę kopnęłabym w dupę by łaskawie się ruszyła. No nic. Takim oto mało pozytywnym akcentem z mojej strony - żegnam się z Wami i mam nadzieję, że Wasze starania są bardziej owocne, a humory bardzo dobre. Trzymajcie się ciepluto i do jutra. Dzień 58. Głodzilllli ciąg dalszy :) Odkryłam parę smutnych faktów.. 1. nie mogę spać przy odkręconym kaloryferze (chociaż uwielbiam się zagnieździć w ciepełku kiedy idę spać) i.. 2. nie mogę jeść cebuli. A tak cholernie ostatnio kocham kanapki z pomidorkiem i cebulką! Dosłownie pochłaniam je jak dzika. Później cierpię - boli i wzdyma brzuch, odbija się cebulą i lekko mdli. Niech to szlag. Dziś udało mi się kupić te cholerne jeżyny! Wreszcie! Ile można polować na nie?! ;D 
Jadłyście pomelo albo jakieś inne dzikie owoce typu - melon? Jak smakują? Chciałabym poznać nowe smaki, ale z moją wybrednością skończy się na tym że sam zapach mnie otrzepie i wyrzucę - stąd muszę mieć jakąkolwiek informacje dotyczącą owocka (realną, nie "marketingową") by się psychicznie przygotować :D 
Jutro fryzjer -> robienie odrostów + urodzinki babci :) Zero pracy, zero uczelni. Będę miała czas poćwiczyć, a przynajmniej pretekst :) jak już wcześniej pisałam, zaniedbałam ćwiczenia i jestem zła. Ale zapał do zmian zerowy więc w tym miejscu temat urywam.
Pozdrawiam Was kochane Zszywkowiczki - wiecznie głodna i zła Głodzilllaaaa...!


Ps. Przeraziłyście mnie opowieściami o okresowych jeszcze większych napadach głodu. Nic - tylko modlić się by obecny stan minął i nie wrócił :)

Ps.2. Jestem w szoku mojej pozytywnej energii po 12 godzinach pracy - teraz to zauważyłam. A niech sobie będzie :) lepsze to od marudzenia.