Też tak myślałem kiedyś- że brak jakiejkolwiek świadomości po śmierci, czyli jakiegokolwiek istnienia był by najlepszy... kierując się słowami S. Lema "..skoro nie pamiętam nic z przed narodzin, to dlaczego miałbym pamiętać po śmierci..." Ktoś mi ostatnio powiedział, że nie należy się bać, tego po drugiej stronie.... I mówił, to przekonująco...
Jacks
Też tak myślałem kiedyś- że brak jakiejkolwiek świadomości po śmierci, czyli jakiegokolwiek istnienia był by najlepszy... kierując się słowami S. Lema "..skoro nie pamiętam nic z przed narodzin, to dlaczego miałbym pamiętać po śmierci..." Ktoś mi ostatnio powiedział, że nie należy się bać, tego po drugiej stronie.... I mówił, to przekonująco...
Jacks
ciekawe to nasze życie.... jeszcze ciekawsza, ta druga strona, na którą pewnie kiedyś pójdziemy...