eleonor

Obojętność jest najłagodniejszą formą nietolerancji. I tego proszę przestrzegać
eleonor
Moje tablice obserwuje 16 osób Znajdź mnie Ostatnio dodane zszywki
Obserwuj
 nad Wisłą
BILOKACJA

Zdominował temat prasę, że zarobił lekarz kasę.
Typ bezczelny, łobuz jeden... Wszak powinien "klepać biedę".
Wszyscy się zastanawiają - ileż oni zarabiają 
i szukają wciąż przyczyny zła, w ich stawkach za godziny.
Ja się na to nabrać nie dam, wszak nie w stawce tutaj bieda.
Jeśliś dobrym jest lekarzem, to miej odpowiednią gażę.
Problem w tym, że źle się dzieje, gdy w szpitalu są złodzieje.
Typy te , na forsę łase, na godzinach "trzepią kasę".
U nich doba (o to chodzi), ma czterdzieści osiem godzin,
zaś (gdy się zaszaleć chce), nawet siedemdziesiąt dwie.
Łatwo jest rozpoznać szuję, bo w trzech miejscach się znajduje.
Tu ma dyżur, tam przyjmuje, ówdzie leki rozpisuje.
Spóźni się o dwie godziny, wcześniej wyjdzie bez przyczyny,
w międzyczasie ,nienachalnie, przez telefon lecząc zdalnie.
Tu rozpisze, tam rozliczy, potem kasę idzie liczyć...
Że sumienia nie ma wcale, czas też znajdzie by "poszaleć"
By przywrócić prawdzie rację
weźmy się za BILOKACJĘ 

(R.Grosset) RUCH "BIAŁO - CZERWONI"

Z głębokiej, skrajnej prawicy toni, z cuchnącej masy gęstego szamba,
stwór się kolejny wredny wyłonił; wypełzł z tej mazi jak czarna mamba.
W prawicy Brauna ruch powstał nowy, co gotów wrzaskiem głosić swe racje,
patriotyczny i narodowy, co nam niejedną niesie atrakcję.
Braun to już dla nich nawet za mało. Z całą energią chcą działać co dzień
i swoją przyszłość poświęcić całą, by zadowolić "wujka Wołodię"
Brunatna Ewa hordzie przewodzi. "Biało - czerwonych" imię przyjęli.
Chcą demokracji i Polsce szkodzić, a walkę z Unią za cel swój wzięli.
Skąd taka nazwa u tego draństwa, które stworzyła garść oszołomów.
Ich biel - to symbol wiernopoddaństwa,
czerwień - by było wiadomo komu. 

R.Grosset KOZIOŁ ALIAS BARAN - (ciąg dalszy przygód Koziołka Matołka)

Gdy zza oceanu wrócił kozioł - narodowa bieda,
to sąsiada wnet zasmucił, bo mu zabrał piękny medal.
Sąsiad się medalem szczycił i poważał jak talizman,
aż tu znagła dostał wici, że ma zwrócić go natychmiast.
Straszny ferment to zasiało u sąsiadów Durnystanu.
Odznaczenia w krąg zwracają, które im w tym państwie dano.
Sytuacja się napięła, niczym stryczek pod wisielcem.
Cała przyjaźń gdzieś zginęła, wszyscy obrażeni wielce.
Przyjaźń długo się buduje, wraca zatem kwestia stara.
Czy ktoś, kto tak postępuje, kozioł to jest, czy też baran ?


(R.Grosset) BĄKOWISKO

Pisowskie media dominuje, dumą rozpiera i zachwyca,
opowieść co zrobiły zbóje spod znaku durnia Bąkiewicza.
Nie ważne zasikane spodnie i  ślad brązowy na pośladkach.
Według prezesa ponoć godnie się zachowała ta gromadka.
Patrzę spokojnie na tę sprawę i w głowie mam dylemat spory
Jak można nazwać tę „zabawę”?
Głupota to, czy już terroryzm ?
 Gdy obserwuję te wybryki myśl jedna mi do głowy przyszła,
że zamiast wojska z Ameryki, z Niemiec potrzebna nam policja.

(R.Grosset) BĄKIEWICZ CDN

Bąkiewicza chęć rozpiera, aby strugać bohatera.
Pragnę mu doradzić szczerze, niech do Moskwy się wybierze.
Tam - by się pokazać Światu, weźmie krzyż i garść kamratów
i z dowolnej świata strony, ruszy z nim przez Plac Czerwony.
Wszystkie telewizje świata z kamerami będą latać,
Prezentując swym zwyczajem, także to, co będzie dalej.
Radzę też ,by tę „drużynę”, wyposażyć w wazelinę.
Ważna jest ,gdy te „baranki” będą „zwiedzać” loch Łubianki.
Bo, gdy nagłą przyjdzie bida, ten specyfik im się przyda… 

(R.Grosset)